<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>

<rss version="2.0"
 xmlns:blogChannel="http://backend.userland.com/blogChannelModule"
 xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
 xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
>

<channel>
<title>Najpopularniejsze przepisy tygodnia</title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/</link>
<description>Najpopularniejsze przepisy kulinarne ostatniego tygodnia</description>
<lastBuildDate>Sun, 13 May 2012 03:00:05 +0200</lastBuildDate>
<atom:link href="http://zpierwszegotloczenia.pl/most-popular.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/>

<item>
<title><![CDATA[Sernik truskawkowy na  zimno ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/sernik-truskawkowy-na-zimno-1/</link>
<description><![CDATA[Kiedyś prezentowałam <a href="http://mycuisine.blox.pl/2008/06/Malinowy-sernik-na-zimno.html">sernik na zimno z malinami</a>, a teraz zrobiłam taki lekki sernik z truskawkami - bardzo szybki i łatwy do wykonania. Świetnie orzeźwia w gorący dzień.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/sernik-truskawkowy-na-zimno-1/</guid>
<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Kiedyś prezentowałam sernik na zimno z malinami, a teraz zrobiłam taki lekki sernik z truskawkami - bardzo szybki i łatwy do wykonania. Świetnie orzeźwia w gorący dzień.
Składniki:
1 kg twarogu potrójnie mielonego
500 ml śmietany 36%
2 opakowania zagęstnika do śmietany (na 500 ml śmietany)
2 galaretki truskawkowe
2 łyżki żelatyny
0,5 szklanki cukru pudru (lub więcej, jeżeli wolisz bardziej kwaśny sernik)
500 g truskawek
opakowanie okrągłych biszkoptów
listki melisy do dekoracji
Jedną z galaretek rozpuść w gorącej wodzie, w nieco mniejszej ilości niż to napisano na opakowaniu i odstaw do ostygnięcia. Żelatynę rozpuść w niewielkiej ilości gorącej wody. Śmietanę ubij razem z zagęstnikiem i cukrem pudrem, stopniowo dodawaj twaróg, cały czas miksując. Wlej przestudzoną żelatynę i galaretkę, dobrze zmiksuj. Blachę wyłóż folią lub papierem, ułóż na dnie biszkopty, wylej masę twarogową. Na twarogu ułóż truskawki, wstaw całość do lodówki. Drugą galaretkę rozpuść i kiedy zacznie zastygać, zalej sernik. Przed podaniem trzymaj sernik przez kilka godzin w lodówce.
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Boeuf Strogonow]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/boeuf-strogonow/</link>
<description><![CDATA[Na dworze zimno, sypie śnieg i hula wiatr. Gosposia raz po raz spogląda w okno i kręci głową. Cieszy się, że zakupy zrobione i nigdzie nie trzeba wychodzić. Ogrzewa ręce nad kuchnią węglową.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/boeuf-strogonow/</guid>
<pubDate>Fri, 13 Feb 2009 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Na dworze zimno, sypie śnieg i hula wiatr. Gosposia raz po raz spogląda w okno i kręci głową. Cieszy się, że zakupy zrobione i nigdzie nie trzeba wychodzić. Ogrzewa ręce nad kuchnią węglową.Powolutku w pomieszczeniu zaczyna robić się cieplej. Słychać czyjeś kroki na korytarzu. Przychodzi jeden ksiądz, drugi, a trzeci po pewnym czasie, po skończeniu porannego nabożeństwa. Siadają przy drewnianym stole, piją herbatę z cytryną, jedzą jajecznicę ze szczypiorkiem zagryzając chrupiącymi bułeczkami.Ale, że księża to też ludzie, jeden z nich już przy śniadaniu pyta:- Pani Mario, co będzie dziś na obiad?A pani Maria odpowiada jak gdyby nigdy nic:- A co by ksiądz proboszcz sobie życzył? Bo dzisiaj to chyba będą tylko bagietki z masłem, no, ewentualnie kompot wiśniowy jak jeszcze znajdę jakiś w piwnicy.Gosposia doskonale wie jakie danie &#8222;chodzi&#8221; za proboszczem od tygodnia, ale, że ma poczucie humoru, lubi się czasem trochę podroczyć. Ksiądz proboszcz nieco zbity z tropu, nie wie, czy gosposia mówi na serio, czy żartuje, bo jest przy tym śmiertelnie poważna.- Ale pani Mario, może by tak coś konkretnego, bo czterech nas tu jest i nie możemy chodzić głodni...- No to księże proboszczu pomyślę, może uda mi się coś znaleźć w spiżarni, ale nic nie obiecuję - mówi pani Maria robiąc nieco tajemniczą minę i już planuje w głowie pyszny obiad, ale nie powie o tym księdzu:)Księża rozchodzą się do swoich zajęć, a gdy po południu wracają, już od progu wita ich cudowny zapach będący zapowiedzią pysznego obiadu. Pani Maria zrobiła księdzu proboszczowi niespodziankę i ugotowała jego ulubione danie, o którym nieustannie wspominał przez ostatni tydzień. Na stole, w białej wazie stoi boeuf stroganow, specjalność pewnej gosposi na pewnej plebanii. Bardzo daleko stąd. Sława tego Stroganowa doszła również do sióstr zakonnych, również bardzo daleko od Gdyni. A teraz rozsławiam to danie i ja. Niech idzie fama na cały świat jak pysznie potrafią gotować gosposie na plebaniach!!!*Boeuf Strogonow (lub Stroganow)1 kg polędwicy wołowej (może być też inna część, ja użyłam zrazówkę)1 spora cebula330 ml bulionu2 łyżki koncentratu pomidorowego2 łyżki musztardy (dałam Sarepską firmy Kamis)400 g pieczarek1 papryka czerwona250 g ogórków kiszonychsól1 płaska łyżeczka słodkiej paprykiostra papryka - do smaku1 łyżka mąki i pół szklanki śmietany do zagęszczenia sosuMięso pokroić w kostkę i usmażyć na odrobinie dobrze rozgrzanego tłuszczu. Najlepiej smażyć na dwie tury, aby mięso dobrze się przyrumieniło. Pod koniec smażenia drugiej tury mięsa na patelnie dodać pokrojona w kostkę cebulę. Mięso przełożyć do garnka, wlać bulion, dodać przecier i musztardę. Garnek przykryć pokrywką i dusić mięso na małym ogniu aż będzie prawie miękkie. U mnie zajęło to 60 minut. W razie potrzeby podlewać bulionem lub wodą. W międzyczasie pokroić pieczarki w półplasterki, paprykę w paseczki i ogórki w kostkę (lub paseczki). Na patelni bez tłuszczu poddusić pieczarki, dodać paprykę i ogórki i chwilę razem dusić. Następnie zawartość patelni dołożyć do garnka z prawie miękkim mięsem, przyprawić i dusić do miękkości.Mąkę wymieszać ze śmietaną i odrobiną sosu z mięsa i zagęścić sos. Zagotować. Podawać z pieczywem, makaronem lub kaszą.Ja połowę porcji zamroziłam (bez zagęszczania sosu). Podana w przepisie mąka i śmietana do sosu przewidziana jest na całą porcję mięsa.*Historyjka jest fikcyjna, ale przepis pochodzi naprawdę od znajomej zakonnicy, która dostała go z pewnej parafii.]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Botwina ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/botwina/</link>
<description><![CDATA[Wcześniej powodzeniem cieszyła się młoda kapusta, potem przyszła pora na szparagi, a teraz zawróciła nam w głowach <a href="http://majanaboxing.blox.pl/2009/05/Botwinka.html">botwina</a>. Przepis znalazłam u Majany. Robiłam trzy razy. Starczy! Pyszna. :-))]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/botwina/</guid>
<pubDate>Fri, 29 May 2009 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Wcześniej powodzeniem cieszyła się młoda kapusta, potem przyszła pora na szparagi, a teraz zawróciła nam w głowach botwina. Przepis znalazłam u Majany. Robiłam trzy razy. Starczy! Pyszna. :-))Botwinaduży pęczek botwiny wraz z buraczkamikostka rosołowa3-4 ząbki posiekanego czosnkusok z połowy cytryny200 ml śmietany1 łyżeczka cukrusporo solipieprz+ ugotowane młode ziemniaki oraz jajka ugotowane na twardoew. jeszcze szczypiorek do posypaniaBuraczki obieram i kroję na małe kawałki. Gotuję je przez 15 minut w 2 litrach wody z kostką.Dokładnie opłukane liście wraz z łodygami drobno kroję i dorzucam do buraków po tych 15 minutach gotowania.  Dodaję czosnek, cukier, solę, pieprzę. Dodaję ugotowane ziemniaki pokrojone w kostkę. Wyłączam ogień. Dodaję śmietanę. Mieszam.Już podaną na talerzach botwinę dekoruję połówkami jajek i odrobiną posiekanego szczypiorku.Poza botwiną upiekłam ciasto z rabararem. Ciasto bardzo dobre. Zestaw kwaśne ze słodkim pociągający, ale jednak wolimy kwaśność cytryny, niż rabarrbaru. Rabarbaru znowu nie udało nam się pokochać. :-))]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Młoda  kapusta ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/mloda-kapusta-1/</link>
<description><![CDATA[Kupiłam główkę młodej kapusty i miałam w planie zrobić z niej surówkę. Plany się jednak zmieniły w trakcie przygotowywania obiadu bo naszła mnie ochota na kapustę duszoną. Idealny przepis znalazłam u <a href="http://mojekucharzenie.blox.pl/2008/05/Mloda-kapusta.html">Abbry</a> i muszę powiedzieć, że tak przygotowana kapusta jest jeszcze smaczniejsza od tej którą robiłam do tej pory, a przepis jest na moim blogu o <a href="http://przystole.blox.pl/2008/08/Mloda-kapusta-do-obiadu.html">tutaj</a>. Od teraz będę robić tylko kapustę według Abbry :)]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/mloda-kapusta-1/</guid>
<pubDate>Mon, 29 Jun 2009 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Kupiłam główkę młodej kapusty i miałam w planie zrobić z niej surówkę. Plany się jednak zmieniły w trakcie przygotowywania obiadu bo naszła mnie ochota na kapustę duszoną. Idealny przepis znalazłam u Abbry i muszę powiedzieć, że tak przygotowana kapusta jest jeszcze smaczniejsza od tej którą robiłam do tej pory, a przepis jest na moim blogu o tutaj. Od teraz będę robić tylko kapustę według Abbry :)

Składniki:- 1 główka młodej kapusty- 2 cebule- 2 łyżeczki przecieru pomidorowego- sól , pieprz, vegeta , ew. cukier do smaku- oliwa lub smalec - 1 łyżeczka mąki- posiekany koperek - dużo!
Kapustę umyć i pokroić w ćwiartki , a następnie w paseczki . Włożyć do garnka , wlać trochę wody , wsypać łyżeczkę vegety i dusić do miękkości . Cebulę pokroić w kosteczkę , podsmażyć na tłuszczu , pod koniec smażenia wsypać łyżeczkę mąki , zasmażyć . Kiedy kapusta jest już miękka , dodać do niej podsmażoną cebulkę , wymieszać . Następnie wrzucić przecier pomidorowy , doprawić solą , pieprzem i cukrem , dodać koperek - wymieszać , jeszcze chwilkę potrzymać na ogniu - i podawać.]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Botwinka ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/botwinka-4/</link>
<description><![CDATA[Widziałam ją ostatnio na wielu blogach, w końcu skusiłam się na nią i ja :) Botwinka, bo o niej mowa, zalicza się do zup, które nie każdemu smakują. Znam wiele osób, którym w ogóle nie pasuje jej smak, przeszkadzają pływające w zupie liście itp. Ja zaliczam się do jej zwolenników.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/botwinka-4/</guid>
<pubDate>Sat, 23 May 2009 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Widziałam ją ostatnio na wielu blogach, w końcu skusiłam się na nią i ja :) Botwinka, bo o niej mowa, zalicza się do zup, które nie każdemu smakują. Znam wiele osób, którym w ogóle nie pasuje jej smak, przeszkadzają pływające w zupie liście itp. Ja zaliczam się do jej zwolenników. Bardzo lubię jej kwaśny, buraczany smak. No i ten piękny, ciemny kolor. Koniecznie z dużą ilością koperku. Koniecznie z ziemniaczkami. Wczoraj po raz pierwszy wypróbowałam też wersję z jajkiem na twardo - jest to również wersja udana. Jest to moja pierwsza botwinka w życiu, więc jeszcze paru poprawek potrzebuje. Ale zła nie była :) Zrobiłam ją na podstawie przepisu podanego przez Majankę, bo to jej  &quot;botwinkowy wpis&quot; wywołał u mnie wielką ochotę na tą zupkę. Ten sam przepis znajduje się równieżna blogu &quot;Czym pachnie u żaków&quot;.Składniki:- duży pęczek botwiny (ja dałam jeden pęczek duży i jeden mniejszy; jeśli buraczki przy botwinie są zbyt małe, można dodać dodatkowo jednego buraka) - 1,5-2 litry bulionu- sok z połowy cytryny- 2 ząbki czosnku- 200 ml śmietany (dałam tylko 3 łyżki)- łyżeczka cukru (dałam dwie)- sól, pieprz- koperekWykonanie:Botwinkę przebrać i dokładnie wypłukać. Buraczki obrać i pokroić w kostkę lub plasterki. Liście i łodygi drobno posiekać. Buraczki wrzucić do bulionu i gotować około 15 minut. Po tym czasie dodać łodygi i liście. Czosnek posiekać i  dorzucić do zupy wraz z sokiem z cytryny. Doprawić do smaku cukrem, solą i pieprzem.  Na końcu dodać koperek i śmietanę (wymieszaną z gorącą zupą, żeby się nie zważyła). Podawać z ziemniakami lub/i jajkiem na twardo. Smacznego :)]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sernik na zimno ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/sernik-na-zimno-3/</link>
<description><![CDATA[<p>Uwielbiam serniki w każdej postaci, a tym na zimno nigdy nie mogę się oprzeć. Taki sernik z owocami nadaje się w sam raz w upalne dni, chłodzi i koi nasze kubki smakowe:-)</p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/sernik-na-zimno-3/</guid>
<pubDate>Thu, 30 Jun 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[
Uwielbiam serniki w każdej postaci, a tym na zimno nigdy nie mogę się oprzeć. Taki sernik z owocami nadaje się w sam raz w upalne dni, chłodzi i koi nasze kubki smakowe:-) Przepis znalazłam na stronie pieguska 1976, polecam!&#65279;
Składniki:

3 duże homogenizowane serki waniliowe (każdy po 400 g)
2 galaretki pomarańczowe 
biszkopty
puszka brzoskwiń
2 galaretki brzoskwiniowe

 Galaretki pomarańczowe rozpuścić w 2 szklankach wody. Ostudzić galaretki i namoczyć w nich po kolei przez chwilkę biszkopty, aby zmiękly i ułożyć je na spodzie blaszki. Pozostałą galaretkę schłodzić i gdy zacznie tężeć połączyć z serkami, na koniec wylać na biszkopty.
Wstawić masę serową z biszkoptami na chwilę do lodówki albo zamrażalnika, musi się stężeć. Brzoskwinie osączyć z zalewy (można oczywiście dodać inne owoce, np. sezonowe). 
Na wierzch poukładać brzoskwinie i zalać je gęstniejącą się galaretką brzoskwiniową. Sernik schłodzić do całkowitego stężenia.
Smacznego!]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sałatka Gyros ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/salatka-gyros-14/</link>
<description><![CDATA[<p>Zbliża się weekend majowy, zaraz rozpoczyna się sezon grillowy a właśnie ta sałatka od kilku lat jest hitem imprez letnich.</p>
<p>Bardzo prosta w przygotowaniu, smaczna i efektownie wyglądająca.</p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/salatka-gyros-14/</guid>
<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[ 
 
Zbliża się weekend majowy, zaraz rozpoczyna się sezon grillowy a właśnie ta sałatka od kilku lat jest hitem imprez letnich.
Bardzo prosta w przygotowaniu, smaczna i efektownie wyglądająca.
 
Składniki:
2 piersi kurczaka
1 op przyprawy gyros
1 puszka kukurydzy
1 puszka fasolki czerwonej
1 kapusta pekińska
3-4 ogórki kiszone
ketchup
majonez
ok 300ml jogurtu naturalnego
pęczek koperku
 
 
Wykonanie:
Piersi kurczaka umyć, osuszyć, pokroić w kostkę, oprószyć przyprawą gyros i odstawić do zamarynowania na 2-3 godziny. Po tym czasie usmażyć na oleju.
Kapustę poszatkować, ogórki pokroić w kostkę, kukurydzę i fasolkę odsączyć z zalewy.
Jogurt wymieszać z majonezem w ulubionej proporcji, dodać posiekany koperek i wymieszać.
 
W dużej przeźroczystej misce układać warstwami po kolei:
1 połowa kapusty pekińskiej
2 fasolka czerwona
3 kurczak
4 kukurydza
5 ogórki
6 ketchup
7 druga połowa kapusty
8 sos jogurtowo-majonezowo-koperkowy
 
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kochajmy rosoły]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/kochajmy-rosoly/</link>
<description><![CDATA[<p>Niedzielny dobry ros&oacute;ł to podstawa udanego niedzielnego obiadu, to także podstawa dla zup kt&oacute;re pojawią się w tygodniu, bo nie ma nic pyszniejszego jak domowa pomidorowa czy og&oacute;rkowa na bazie wartościowego rosołu.</p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/kochajmy-rosoly/</guid>
<pubDate>Tue, 17 Apr 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[

Niedzielny dobry rosół to podstawa udanego niedzielnego obiadu, to także podstawa dla zup które pojawią się w tygodniu, bo nie ma nic pyszniejszego jak domowa pomidorowa czy ogórkowa na bazie wartościowego rosołu. Nie wiem jak wy, ale ja gdy odwiedzam jakąś restauracje zawsze sprawdzam czy oferują rosół, bo jak jest rosół to jest duże prawdopodobieństwo że i inne zupy są robione na jego podstawie, a jak go nie ma to znaczy że zupy to szybka chemia.Tak więc róbmy rosoły, kochajmy rosoły, uczmy nasze dzieci gotować prawdziwe rosoły. 





Mój niedzielny rosół


porcja rosołowa z kurczaka 
ok 400 g wołowiny na rosół
2 marchewki
biała cześć pora 
pietruszka
1/2  selera
1-2  cebule
pomidor
łyżka soli
łyżeczka pieprzu 
kilka gałązek świeżego lubczyku
suszony lubczyk
pęczek zielonej pietruszki
makaron 

Do dużego garnka włożyć mięso i zalać wodą. Dodać obrane i umyte  warzywa, opaloną nad  gazem cebulę,  przykryć, gotować na małym ogniu , tak żeby nie doszło do szybkiego zagotowania się zupy, gdyż straci klarowność. Co do powstałych szumowin to nie zbieram ich  od czasu kiedy usłyszałam jak pewna mądra kucharska głowa powiedziała, że zupa wtedy traci większość swoich odżywczych wartości, a one i tak w trakcie tak długiego gotowania znikną.  Gotuję  ok 2 h na wolnym ogniu tak żeby sobie lekko pyrkała.  Na koniec sprawdzam smak i ewentualnie doprawiam jeszcze do smaku solą i pieprzem.  W między czasie gotuję makaron. Po ugotowaniu przecedzam ją.  Marchewkę drobno siekam, mięso kroję na kawałeczki. Na talerz wykładam porcję makaronu, porcję marchewki i mięsa. Zalewam  gorącym rosołem, posypuję świeżo posiekaną natką. 







A jeśli chodzi o makaron to z racji tego, że nie umiem robić własnego  zawsze wybieram makaron sprawdzony, dobrej jakości np Makaron Międzybrodzki nitki 5 jajeczny. 









]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sałatka gyros  ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/salatka-gyros-11/</link>
<description><![CDATA[Sałatka gyros bardzo smaczna i szybka w wykonaniu a przepis dostałam od Andrzeja -za co  dziękuję :-) choć nie byłabym sobą gdybym czegoś nie zmieniła]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/salatka-gyros-11/</guid>
<pubDate>Sun, 17 Oct 2010 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[

 
Sałatka gyros bardzo smaczna i szybka w wykonaniu a przepis dostałam od Andrzeja -za co  dziękuję :-) choć nie byłabym sobą gdybym czegoś nie zmieniła

 

1/2 główki kapusty pekińskiej
1 łyżka Vegety
1 podwójna pierś z kurczaka
2 łyżki przyprawy gyros
2 papryki czerwone (to ode-mnie)
1 por (była cebula czerwona)
1 puszka kukurydzy
1 duży słoik ogórków konserwowych
3/4 szklanki ketchupu
3 czubate łyżki majonezu
5 łyżek jogurtu naturalnego (ode-mnie)
3 ząbki czosnku (ode-mnie)
1 łyżka bazylii suszonej (ode-mnie)

 
 
 
Filety z kurczaka pokroić w paski, posypać przyprawą gyros i polać odrobiną oliwy z oliwek - podsmażyć - przestudzić. Kapustę pokroić drobno i posypać Vegetą - przełożyć do szklanej miski.- odrobinę zostawić na wierzch  Następnie pokroić w kostkę paprykę i wysypać na kapustę, na to pokrojony por w pół krążki, połowę kukurydzy ogórki konserwowe pokrojone drobno w kostkę. Teraz smarujemy ketchupem, a majonez mieszamy z jogurtem sola pieprzem i rozmiażdżonym czosnkiem dodając do tego jeszcze bazylii - wymieszać i polać na ketchup. Na to układamy podsmażone zimne mięso posypujemy resztą kukurydzy i kapusty. Schłodzić i podawać
Smacznego 
 
Wydrukuj przepis]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Fasolka po bretońsku]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/fasolka-po-bretonsku-7/</link>
<description><![CDATA[Poza tym, fasolka po bretońsku, to idealne danie dla rozkojarzonych i zapominalskich (czyli np. dla mnie), bo taka fasolka jest nawet lepsza, kiedy się trochę rozgotuje :) Świetnie zagęszcza sos, który łatwiej jest wybierać bagietką z miseczki.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/fasolka-po-bretonsku-7/</guid>
<pubDate>Tue, 19 Oct 2010 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Tak jak przed kilkoma tygodniami, znów dostałam świeżo łuskaną fasolę Jaś. Tym razem przerobiłam ją na fasolkę po bretońsku.W takiej postaci fasolę jemy kilka razy do roku. Nie za często, żeby się nie przejadła. W większości przypadków jest to fasola suszona, ale jak dotąd dopisuje mi szczęście i mam fasolę prosto ze strączków! Taki obiad doskonale rozgrzewa i syci. W towarzystwie chrupiącej bagietki stanowi naprawdę bardzo dobry posiłek. Dodałam trochę wędzonej papryki, która doskonale wzbogaciła smak.Poza tym, fasolka po bretońsku, to idealne danie dla rozkojarzonych i zapominalskich (czyli np. dla mnie), bo taka fasolka jest nawet lepsza, kiedy się trochę rozgotuje :) Świetnie zagęszcza sos, który łatwiej jest wybierać bagietką z miseczki.Fasolka po bretońsku4-5 porcji600 g fasoli Jaś*1 cebula180-200 g podsuszonej, aromatycznej kiełbasy500 ml pomidorowej passaty lub zagęszczonego soku pomidorowego (użyłam Melisa). Może też być zamiast passaty 100 g przecieru pomidorowego1 łyżeczka wędzonej papryki (do dostania np. w Marks&amp;Spencer)1 łyżeczka majerankuokoło 0,5 łyżeczki soli (trzeba sprawdzać, czy nie trzeba więcej)Świeżą fasolę wypłukać, zalać 2 szklankami wody i ugotować. W międzyczasie pokroić cebulę na ćwierćplasterki, a kiełbasę w plasterki. Usmażyć na odrobinie oleju. Usmażoną cebulę z kiełbasą dodać do fasoli po około pół godzinie od rozpoczęcia gotowania. Dodać też passatę lub koncentrat pomidorowy, sól i wędzoną paprykę. Gotować jeszcze około pół godziny lub dłużej. W sumie fasolka po bretońsku gotuje się około godziny. Na koniec dodać majeranek i wymieszać.Danie najlepiej smakuje odgrzane na drugi dzień. Podawać z pieczywem.*Suchą fasolę zalać wodą (2-3 szklanki) i zostawić na 8 godzin do namoczenia. Gotować w tej samej wodzie tak samo jak świeżą fasolę.]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Urodzinowy sernik na zimno]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/urodzinowy-sernik-na-zimno/</link>
<description><![CDATA[<p>Nie miałam tortownicy, nie miałam czasu, a na urodziny M. trzeba było coś przygotować. Sernik na zimno był dobrym pomysłem</p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/urodzinowy-sernik-na-zimno/</guid>
<pubDate>Thu, 16 Jun 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Nie miałam tortownicy, nie miałam czasu, a na urodziny M. trzeba było coś przygotować. Sernik na zimno był dobrym pomysłem. Przepis podkradłam z http://kraina-smakow.blogspot.com/2011/06/sernik-na-zimno-z-truskawkami.html :)
Składniki:- 600g serka homogenizowanego- 250ml śmietanki tortowej- 2-3 łyżki żelatyny- 4 łyżki cukru pudru- 500g truskawek- biszkopty

Ubijam śmietankę na sztywno i stopniowo dodaję serki oraz cukier puder - cały czas miksując. Do masy dodaje rozpuszczoną (w małej ilości wody) i ostudzoną żelatynę. Masą zalewam formę, w której wyłożone są     biszkopty oraz truskawki. Wkładam do lodówki. Kiedy zastygnie kładę na "ciasto" pokrojone w plasterki truskawki, wciskając je lekko w masę. Następnie zalewam galaretką wcześniej już wystudzoną i rozpuszczoną w 0.5 l wody. Ponownie wstawiam do zastygnięcia.

Smacznego! :)]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sernik na zimno]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/sernik-na-zimno-1/</link>
<description><![CDATA[Taki sernik robila moja Mama i to wlasnie od Niej mam ten przepis. Dzis prezentuje go w ramach akcji "Gotujemy po polsku" To juz drugi przepis w ramach tej zabawy, ktory nawiazuje do mojego dziecinstwa i rodzinnego domu :)]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/sernik-na-zimno-1/</guid>
<pubDate>Mon, 03 Nov 2008 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Taki sernik robila moja Mama i to wlasnie od Niej mam ten przepis. Dzis prezentuje go w ramach akcji "Gotujemy po polsku" To juz drugi przepis w ramach tej zabawy, ktory nawiazuje do mojego dziecinstwa i rodzinnego domu :)Sernik w tej postaci jest dobra alternatywa dla pieczonego sernika. Ma tez inny smak, ktory ja osobiscie bardzo lubie. Najbardziej smakuje mi gdy nie jest tak mocno sztywny, dlatego zawsze przed podaniem wyciagam go wczesniej z lodowki. Uwazam, ze tak mocno schlodzony wcale nie jest dobry.skladniki:1 szklanka cukru6 zoltek1 maslo 250g3 serki homogenizowane po 200 g3 lyzki zelatyny1 szklanka mleka1 lyzka kakao2 galaretki o ulubionym smakuwykonanie:Zelatyne rozrobic w polowie szklanki mleka, druga polowe mleka podgrzac, a nastepnie dolac do zelatyny i dokladnie wymieszac az do jej rozpuszczenia.Zoltka ubic z cukrem i maslem,  dodac do masy serki i rozrobiona zelatyne. Dokladnie wymieszac.1/3 masy odlac do osobnej miski, dodac 1 lyzke kakao i wymieszac.Tortownice wylozyc folia aluminiowa.Najpierw na tortownice wylewamy ciemna mase, nastepnie jasna i odstawiamy sernik do lodowki do zastygniecia. Na koncu zalewamy galaretka przygotowana wedlug opisu na opakowaniu i ponownie schladzamy w lodowce.Mozna na warstwe serowa polozyc owoce i dopiero potem zalac galaretka.Smacznego!]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[CHATKA BABY JAGI]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/chatka-baby-jagi/</link>
<description><![CDATA[Przepis ten zalicza się do grona moich faworytów. Mam go od bardzo dawna i często do niego powracam. Ciasto jest proste (wbrew pozorom) w wykonaniu , ładnie wygląda i , co najważniejsze , bardzo smaczne :-)]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/chatka-baby-jagi/</guid>
<pubDate>Sun, 21 Oct 2007 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Przepis ten zalicza się do grona moich faworytów. Mam go od bardzo dawna i często do niego powracam. Ciasto jest proste (wbrew pozorom) w wykonaniu , ładnie wygląda i , co najważniejsze , bardzo smaczne :-)Składniki:- 1/2 kg tłustego sera- 1 kostka margaryny- 1 szkl. cukru pudru (może być zwykły)- 1 łyżka kakao- 36 sztuk herbatników- aromat waniliowyMargarynę utrzeć z cukrem i po trochu dodawać zmielony ser. Masę podzielić na dwie części: do jednej dodać kakao , a do drugiej aromat waniliowy. Herbatniki rozłożyć na folii aluminiowej w 3 rzędy po 6 ciastek. Posmarować kremem kakaowym (zostawiając ok. 2-3 łyżki), na to położyć drugą warstwę herbatników , a następnie krem waniliowy. Na środek położyć pasek z masy kakaowej , całość złożyć w "trójkąt" i wstawić do lodówki. Polewa:- 1/4 kostki margaryny- 1/2 szkl. cukru- 3 łyżki mleka w proszku- 1 czubata łyżka kakao- 2-3 łyżki wodyMargarynę , cukier , kakao i wodę zagotować. Odstawić z ognia i dodać mleko w proszku , dobrze wymieszać. Przestudzoną polewą oblać schłodzone ciasto.   ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sałatka gyros ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/salatka-gyros-9/</link>
<description><![CDATA[Przebój imprez grillowych i nie tylko :) Przepis na tę smaczną warstwową sałatkę znalazłam kiedyś na gazetowym forum Kuchnia - niestety nie pamiętam , czyjego jest autorstwa. Robiłam ją już kilkakrotnie i za każdym razem bardzo szybko znika :)]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/salatka-gyros-9/</guid>
<pubDate>Tue, 16 Jun 2009 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[ Przebój imprez grillowych i nie tylko :) Przepis na tę smaczną warstwową sałatkę znalazłam kiedyś na gazetowym forum Kuchnia - niestety nie pamiętam , czyjego jest autorstwa. Robiłam ją już kilkakrotnie i za każdym razem bardzo szybko znika :)
 

 
Składniki :

2 filety z kurczaka
1 kapusta pekińska
1 przyprawa gyros ( używam Kotanyi )
2 czerwone cebule
kilka ogórków konserwowych ( 4-5 )
puszka kukurydzy
puszka czerwonej fasolki
ketchup pikantny
majonez

sos :

1 duży jogurt naturalny
3 łyżki majonezu
3-4 ząbki czosnku
pęczek koperku
sól , pieprz

do smażenia :

oliwa lub olej


Piersi kurczaka pokroić w niedużą kostkę , obtoczyć w przyprawie gyros i odstawić do lodówki na godzinę. Następnie usmażyć na oliwie.
Kapustę drobno posiekać , cebulkę i ogórki pokroić w kostkę. W dużej salaterce układać kolejno :

połowę poszatkowanej kapusty
usmażone piersi z kurczaka
cebulę
ogórki konserwowe
odsączoną kukurydzę
warstwę ketchupu
odsączoną i opłukaną fasolkę
warstwę majonezu
resztę kapusty

Wstawić do lodówki na godzinę. Przed podaniem polać sosem : jogurt rozmieszać z majonezem , dodać przeciśnięty przez praskę czosnek , posiekany drobno koperek i doprawić solą i pieprzem.
 
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[BAAARDZO MIECIUTKI SERNIK]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/baaardzo-mieciutki-sernik/</link>
<description><![CDATA[od dzisiaj moj ulubiony :)]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/baaardzo-mieciutki-sernik/</guid>
<pubDate>Wed, 23 Jan 2008 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[od dzisiaj moj ulubiony :)1 kg twarogu1/2 szkl oleju2 budynie smietankowe2 jaja6 zoltek1 szkl cukru3 szkl mlekacale jaja i zoltka utrzec z cukrem.dodac twarog. jesli mieszamy normalnym robotem - nalezy ser wczesniej przemielic. jesli uzywamy robota wielofunkcyjnego, wybieramy miske z nozami i wrzucamy ser w kawalkach - maszyna ta swietnie sobie z nim poradzi.dodajemy budynie w proszku, pozniej olej.wlewamy 3 niepelne szklanki mleka. konsystencja bedzie bardzo plynna, ale o to chodzi.sernik pieczemy okolo godziny w 200*C. nalezy sprawdzic patyczkiem czy jest gotowy.mozna tez ubic pozostale bialka z 6 lyzkami cukru i nalozyc na sernik okolo 15 minut przed wyjeciem z pieca.mozna rowniez mase serowa wylac na uprzednio przygotowane ciasto kruche. (np. z przepisu na Jablecznik Wyborny)]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pierogi Ciasto]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/pierogi-ciasto/</link>
<description><![CDATA[Podobnie jak bez barszczu kolacja wigilina nie może obyć się bez wigilijnych pierogów. W tym wpisie zajmiemy się ciastem, farsze będą później.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/pierogi-ciasto/</guid>
<pubDate>Thu, 13 Dec 2007 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Podobnie jak bez barszczu kolacja wigilina nie może obyć się bez wigilijnych pierogów. W tym wpisie zajmiemy się ciastem, farsze będą później. Sposobów na  ciasto na pierogi  jest kilka - można mieszać mąkę z wodą lub mlekiem, dodać jajko lub nie dodawać, można dodać trochę tłuszczu lub nie. Spotkałem się też z wersją : kefir zamiast mleka. Dzięki jajku ciasto jest twardsze, dzięki mleku bardziej puszyste itd, itp. Ale ponieważ rozprawiamy o Wigilii proponuję wersję minimalistyczną, czyli mąka, woda, szczypta soli. Żadnych części i produktów zwierzęcych. I tu uwaga: Polecam takie  ciasto pierogowe  też w innych terminach, nie tylko na Święta - jest dobre, dobrze się klei i nie rozpada. No ale do roboty. Przepis na ciasto pierogowe   Składniki  (na ok.50 sporych, większych niż zazwyczaj pierogów - foremka okrągła o średnicy ok. 11cm) : 1kg mąki, ok. 3szklanek wody, szczypta soli. Mąke przez sitko wsypujemy do sporej miski, dodajemy szczyptę soli i gorącą wodę. Uwaga, ważne żeby woda (podobnie mleko, jeśli robimy wersję z mlekiem) była gorąca - ciasto wychodzi znacznie lepsze bo coś tam się w mące ścina. I druga uwaga: ponieważ woda jest gorąca należy uważać aby się nie poparzyć. Nie rozrobiona mąka z gorącą wodą ma złośliwą przypadłość przylepiania się do rąk a to nie jest przyjemne, oj nie. Dlatego we wstępnej fazie rozrabiamy ciasto narzędziem np. nożem albo drewnianą łyżką. Wodę, oczywiście wlewamy porcjami i patrzymy ile jej mąka przyjmie, jeśli przesadziliśmy z wodą dodajemy trochę mąki, jeśli ciasto jest zbyt suche dodajemy wodę. Gdy już można wyrabiać ciasto rękami ugniatamy je ok. 10 minut, tak aby było elastyczne i nie lepiło się do rąk. Wyrobione ciasto formujemy w kulę, odkładamy na bok i przykrywamy czystą szmatką aby nie wyschło (można też lekko oprószyć je mąką).  Po wyrobieniu i odłożeniu ciasta możemy się zająć wyrobem farszu. Kolejna uwaga: ciasto nie powinno leżeć dłużej niż godzinę bo przysycha, a niektóre farsze wymagają więcej czasu np. kapusta powinna się długo dusić więc lepiej farsz przygotować za wczasu. Jak napisałem wcześniej, farszem do pierogów zajmiemy się w następnych odcinkach, teraz jeszcze kilka słów o lepieniu pierogów. Jak lepić pierogi Od kuli ciasta odrywamy kawałek wielkości średniej pięści i na uprzednio posypanej mąką stolnicy rozwałkowujemy na placek grubości ok. 2mm. Zbyt cieńkie ciasto będzie się rwało, zbyt grube będzie nie dobre 2mm wydają się idealne. Teraz foremką (może być szklanka albo coś większego) wycinamy kółko, na środek łyżką lub widelcem nakładamy farsz, składamy kółko na pół i zalepiamy. Dobre ciasto powinno się skleić palcami, jeśli nie chce się dobrze lepić możemy je lekko skropić wodą i/lub zawinąć złączenie do środka. Można też łączenie poprzyciskać widelcem. Gotowanie pierogów Najłatwiejsza chyba czynność: surowe pierogi wrzucamy do osolonej, gotującej się wody (jeśli są delikatne to wkładajmy je na łyżce aby się nie rozpadły). Po wypłynięciu gotujemy jeszcze ok. 2,3 minut, po czy wyjmujemy łyżką durszlakową i układamy w jednej warstwie żeby się nie posklejały. Tekst z  http://zajadamy.blox.pl   W następnych odcinkach wigilijne farsze do pierogów. Baj. A tu inne  przepisy na Święta i Wigilię ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zupa pomidorowa]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/zupa-pomidorowa-1/</link>
<description><![CDATA[Przejrzałam mojego bloga i aż trudno uwierzyć, że  nie dałam przepisu na zupę pomidorową. Hmmmm dziwne.....tyle razy ją gotowałam :) Gapa ze mnie i tyle. Póki co, zupa z przecieru własnej roboty. Jak będą tańsze pomidorki to wyczaruję jeszcze raz pomidorową.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/zupa-pomidorowa-1/</guid>
<pubDate>Sun, 06 May 2007 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Przejrzałam mojego bloga i aż trudno uwierzyć, że  nie dałam przepisu na zupę pomidorową. Hmmmm dziwne.....tyle razy ją gotowałam :) Gapa ze mnie i tyle. Póki co, zupa z przecieru własnej roboty. Jak będą tańsze pomidorki to wyczaruję jeszcze raz pomidorową. A później skuszę się zrobić z koncentratu, z kartonika, ze słoika, z ryżem , z makaronem,  zabielaną,  itd.  Będziemy jedli zupę pomidorową każdego tygodnia;))))) Żartuję oczywiście.Zupa pomidorowa2 marchewki1 pietruszka1/4 selera1 cebula0,5 litra przecieru pomidorowego własnej roboty(z braku laku można zastąpić koncentratem pomidorowym)sól,pieprz1 łyżka cukru2 łyżki śmietanyporcja rosołowanatka pietruszkiWarzywa obrać, umyć i wrzucić do gara z porcją rosołową. Zalać wodą. Warzywa gotować do miękkości. Pod koniec dodać przecier pomidorowy lub koncentrat ze słoiczka. Doprawić solą, pieprzem i cukrem. Podgotować.Na koniec zupę przecedzić i doprawić śmietaną.Podałam z makaronem i posiekaną natką pietruszki.&#160;]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Szybkie polędwiczki wieprzowe ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/szybkie-poledwiczki-wieprzowe/</link>
<description><![CDATA[Jest to pomysl na szybki i pyszny obiad - można przygotować go w około 30 minut.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/szybkie-poledwiczki-wieprzowe/</guid>
<pubDate>Tue, 26 Oct 2010 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Jest to pomysl na szybki i pyszny obiad - można przygotować go w około 30 minut.
Składniki:
po 1 niedużej polędwiczce wieprzowej na osobę
zestaw ulubionych przypraw, lub też gotowa mieszanka przyprawowa, np. do steku lub gyrosu
ocet balsamiczny, oliwa
Polędwiczki pokrój w poprzek na nieduże kawałki, lekko rozpłaszcz, posyp przyprawami. Jeśli masz więcej czasu, możesz włożyć mięso z przyprawami do lodówki na jakiś czas, ale nie jest to konieczne. Rozgrzej piekarnik do 200 stopni. Ułóż mięso w naczyniu żaroodpornym posmarowanym oliwą, każdy kawałek pokrop lekko octem balsamicznym. Piecz około 20-25 minut, podawaj z sałatą.
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kluski śląskie]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/kluski-slaskie-1/</link>
<description><![CDATA[Czasem nie wiadomo , co zrobić z nadmiarem ugotowanych ziemniaków . Wtedy przydaje się przepis na kluski śląskie . Proste i szybkie - wystarczy chwila i mamy smaczny obiad :)]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/kluski-slaskie-1/</guid>
<pubDate>Wed, 26 Nov 2008 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[            Czasem nie wiadomo , co zrobić z nadmiarem ugotowanych ziemniaków . Wtedy przydaje się przepis na kluski śląskie . Proste i szybkie - wystarczy chwila i mamy smaczny obiad :)   Składniki :ugotowane ziemniaki mąka ziemniaczanajajko         Ziemniaki przecisnąć przez praskę lub dobrze pognieść , żeby nie było grudek . Przełożyć do miski , wyrównać powierzchnię , wyjąć 1/4 ziemniaków i w to miejsce wsypać  mąkę ziemniaczaną ( tyle, ile zajmowały wyjęte ziemniaki ) . Włożyć z powrotem wyjęte wcześniej ziemniaki , dodać jajko i zagnieść ciasto .         Z masy ziemniaczanej lepić kulki wielkości orzecha włoskiego , następnie kciukiem zrobić w każdej kulce wgłębienie .         W garnku zagotować wodę z solą , na wrzątek wrzucać partiami kluski - kiedy wypłyną , gotować jeszcze 2-3 minuty . Podawać na gorąco , polane sosem mięsnym lub pieczarkowym . ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pieczone polędwiczki]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/pieczone-poledwiczki/</link>
<description><![CDATA[<p>Doskonale będzie do nich pasować wczorajsza <a href="http://blog.polskiesouthbeach.pl/2011/10/ogorki-sodko-kwasne.html">sałatka z og&oacute;rk&oacute;w</a>.</p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/pieczone-poledwiczki/</guid>
<pubDate>Tue, 04 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[


Doskonale będzie do nich pasować wczorajsza sałatka z ogórków. 




Pieczone polędwiczki

500g polędwiczek wieprzowych
1 puszka przecieru pomidorowego (2-3 łyżki)
3 łyżeczki sosu sojowego
1 ząbek czosnku


Rozgrzać piekarnik do 200C.

Mięso pozbawić tłuszczu, rozbić tak, żeby miało grubość 2 cm.

Wyłożyć brytfannę folią alu.

Posiekać ząbek czosnku, wymieszać z przecierem i sosem sojowym. 

Posmarować mięso sosem z obu stron - tak, żeby zużyć całość.

Piec 20 minut. ]]></content:encoded>
</item>
</channel>
</rss>
