<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>

<rss version="2.0"
 xmlns:blogChannel="http://backend.userland.com/blogChannelModule"
 xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
 xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
>

<channel>
<title>Przepisy na dzi&#x15B;</title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/</link>
<description>Polecane przepisy kulinarne na dzisaj</description>
<lastBuildDate>Wed, 22 Feb 2012 04:00:05 +0100</lastBuildDate>
<atom:link href="http://zpierwszegotloczenia.pl/daily-posts.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/>

<item>
<title><![CDATA[Panga z folii z cukinią]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/panga-z-folii-z-cukinia/</link>
<description><![CDATA[<p>Proste, smaczne i bardzo dietetyczne bo bez grama dodatkowego tłuszczu. Na dodatek bardzo smaczne.</p><p> </p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/panga-z-folii-z-cukinia/</guid>
<pubDate>Wed, 28 Feb 2007 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Kawałek - albo dwa - pangi (koniecznie świeżej &#8211; albo rozmrożonej) zawinąć szczelnie w folię aluminiową, z koperkiem i solą do smaku i piec około 30 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni - ja używam do tego funkcji termoobiegu. W oddzielnej folii zawinąć pokrojoną w plastry cukinię - można nieco dosolić i wstawić do piekarnika na ostatnie 10-15 minut - w zależności od wielkości cukinii - pieczenia ryby. Przełożyć na talerz. Rybę polać sokiem z cytryny albo limonki i posypać koperkiem siekanym z szalotką. Gotowe. Proste, smaczne i bardzo dietetyczne bo bez grama dodatkowego tłuszczu. Na dodatek bardzo smaczne. Bardzo pasują do tego ziemniaki gotowane na parze. Zamiast pangi może być też inna biała ryba albo łosoś.  A zamiast cukinii na przykład marchewka albo koper włoski. ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Domowy mus  jabłkowy ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/domowy-mus-jablkowy/</link>
<description><![CDATA[<p>Nadaje się także do mrożenia. Można też od razu go zjeść. Jest idealnym dodatkiem do ryżu na mleku, plack&oacute;w, naleśnik&oacute;w.</p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/domowy-mus-jablkowy/</guid>
<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[
ok. 2 kilo jabłek - obranych, bez gniazd nasiennych i pokrojonych w ćwiartki - można użyć: jonagold, golden delicious, antonówka, papierówka, szampion
4 długie paski skórki z cytryny (wyszorowanej i przelanej wrzątkiem)
sok z jednej cytryny
200 ml wody
60 g ciemnego cukru trzcinowego 
60 g białego cukru trzcinowego albo zwykłego buraczanego
ok. 5 cm kawałka cynamonu
1/2 łyżeczki soli
Wszystkie składniki włożyłam do dużego garnka. Przykryłam i doprowadziłam do wrzenia. Zmniejszyłam ogień do minimum i dusiłam około pół godziny. 
Następnie wyjęłam z garnka cynamon i skórkę, ostudziłam mus i rozgniotłam do tłuczkiem do ziemniaków, ale wolę "grudkowaty", wiec starałam się nie przesadzić. 
Zapakowałam mus do słoików, zakręciłam dokładnie i pasteryzowałam (w garnku z gorącą wodą). Nadaje się także do mrożenia. Można też od razu go zjeść. Jest idealnym dodatkiem do ryżu na mleku, placków, naleśników.
Applesauce - przepis znaleziony w sieci.]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Batoniki daktylowo-nerkowcowe vs. orzechowo-śliwkowe]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/batoniki-daktylowonerkowcowe-vs-orzechowosliwkowe/</link>
<description><![CDATA[O weekendowych zmaganiach z wrednym choróbskiem pisać nie będę. Napiszę natomiast, że muszę nieco podreperować obecny stan zdrowia. Mogę chyba uznać, że się po prostu doigrałam i teraz trzeba nieco zacisnąć pasa. Nieustanne nerwy, 2-3 kawki dziennie, 5h snu na dobę, ciągnięcie naraz 4 srok za ogon i 6 miesięcy,]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/batoniki-daktylowonerkowcowe-vs-orzechowosliwkowe/</guid>
<pubDate>Tue, 29 Mar 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[O weekendowych zmaganiach z wrednym choróbskiem pisać nie będę. Napiszę natomiast, że muszę nieco podreperować obecny stan zdrowia. Mogę chyba uznać, że się po prostu doigrałam i teraz trzeba nieco zacisnąć pasa. Nieustanne nerwy, 2-3 kawki dziennie, 5h snu na dobę, ciągnięcie naraz 4 srok za ogon i 6 miesięcy,w których jedyną formą ruchu był poranny jogging do autobusu (a raczej za nim) daje się we znaki. Taka osobista wyliczanka..Ale, ale! Teraz sobie wyliczać będę kalorie i brzuszki. A pomoże mi w tym Tajemniczy Pan Gerard :D Tjaa.. trzymajcie kciuki!Dawka: 2 x 1,5h w tygodniu rzeźni + bonusCzas realizacji: to pozostanie moją słodką tajemnicąDziś prezentuję dwa rodzaje ZDROWYCH batoników, pierwsze według przepisu Ani B. z daktyli i orzechów nerkowca. Drugie - z orzechów włoskich i suszonych śliwek, eksperymencik. Wszystkie batoniki poddałam pod ocenę szacownego JURY. Decyzją Komisji Żarłocznej pierwszego dnia zwyciężyły batoniki daktylowe, te drugie natomiast były "zjadliwe", aczkolwiek nie powalały na kolana. Następnego dnia, po dobie spędzonej przez batoniki w lodówce, nieco zmodyfikowane w składzie JURY uznało za smaczniejsze i słodsze batoniki śliwkowo-orzechowe. Składniki:Batoniki nr1- 100g orzechów nerkowca- 120g daktyliBatoniki nr2:- 100g orzechów włoskich- 50g suszonych śliwek- 2 łyżki wody- 2 łyżki cukru trzcinowegoPrzygotowanie:Batoniki nr 1 to po prostu zblendowany nerkowiec z daktylami. Z tak przygotowanej masy ulepić można kuleczki, czy też dowolny kształt. Najlepsze są tuż po zrobieniu.Batoniki nr 2 to pokrojone na cząstki śliwki i orzechy włoskie, następnie zblendowane z cukrem i wodą. Z masy ulepić kuleczki i schłodzić w lodówce. Na początku są gorzkawe w smaku, najlepsze są następnego dnia.Czas: 10 minPrzygotowanie: prościej być nie możeDostępność składników: łatwa


]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Surówka z rzodkiewki ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/surowka-z-rzodkiewki/</link>
<description><![CDATA[Jakiś czas temu wypatrzyłam u <a href="http://kuchniaalicji.blogspot.com/2009/05/krokiety.html">Margot </a>pysznie wyglądającą surówkę z rzodkiewki. Zaintrygowało mnie, kiedy przeczytałam, o połączeniu jej z mleczkiem kokosowym. W tym roku posialiśmy sobie z synkiem rzodkiewkę w ogródku, więc troszkę jej miałam do wykorzystania. I tak oto u mnie w domku również zagościła rzodkiewka w mleczku kokosowym - bardzo smaczne połączenie. Dzisiaj bardzo prosta i pyszna suróweczka, która ostatnio bardzo często u mnie gości.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/surowka-z-rzodkiewki/</guid>
<pubDate>Tue, 30 Jun 2009 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[
Jakiś czas temu wypatrzyłam u Margot pysznie wyglądającą surówkę z rzodkiewki. Zaintrygowało mnie, kiedy przeczytałam, o połączeniu jej z mleczkiem kokosowym. W tym roku posialiśmy sobie z synkiem rzodkiewkę w ogródku, więc troszkę jej miałam do wykorzystania. I tak oto u mnie w domku również zagościła rzodkiewka w mleczku kokosowym - bardzo smaczne połączenie. Dzisiaj bardzo prosta i pyszna suróweczka, która ostatnio bardzo często u mnie gości.

Składniki:

około 10 rzodkiewek
1-2 łyżki mleczka kokosowego
szczypiorek, koperek
sól

Rzodkiewki zetrzeć na grubych oczkach tarki i lekko posolić. Następnie wymieszać z mleczkiem kokosowym i posypać posiekanym szczypiorkiem i koprem.
Smacznego:-)
 ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Panny Borówczanki.Śniadaniowa podróż sentymentalna.]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/panny-borowczankisniadaniowa-podroz-sentymentalna/</link>
<description><![CDATA[<p>Piekłam na śniadanie bułeczki z bor&oacute;wkami.I przypomniało mi się przedszkolne przedstawienie.<br /> Odnalazłam zapomnianą książeczkę. Przeczytałam zanim bułeczki wyciągnęłam z pieca.</p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/panny-borowczankisniadaniowa-podroz-sentymentalna/</guid>
<pubDate>Thu, 08 Sep 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[



Pamiętacie ,Na jagody' Marii Konopnickiej?
Łączy nas emocjonalny związek.Mnie i opowiadanie.
Grupa starszaków w przedszkolu.Przedwakacyjny występ dla Rodziców.
Ostatni ,bo potem już szkoła.
Dziewczęta ubrane w białe bluzki,czerwone kubraczki i suto marszczone spódnice w wielkie granatowe grochy.
Panny Borówczanki.
Miałam koszyczek w ręku.I ogromną tremę.
Po występach pożegnanie z przedszkolem,zdjęcia,nagrody.
Dla mnie ,Na jagody'. Mam ją do dziś.
I zdjęcie z przedszkolnego przedstawienia.






Piekłam na śniadanie bułeczki z borówkami.I przypomniało mi się przedszkolne przedstawienie.
Odnalazłam zapomnianą książeczkę. Przeczytałam zanim bułeczki wyciągnęłam z pieca.



Panny Borówczanki

2,5 szklanki mąki przesianej
1/3 szklanki cukru
pół opakowania drożdży instant
1/2 szklanki mleka
1/3 kostki miękkiego masła 
1 jajko
szczypta soli
skórka otarta z połowy cytryny
opakowanie borówek

Lukier
sok z cytryny i pół szklanki cukru pudru wymieszać 


Do miski wlać ciepłe mleko,wsypać cukier i drożdże.Wymieszać i odstawić na 10 minut.
Dodać przesianą mąkę,sól,jajko,masło.Wymieszać.
Blat podsypać mąką i wyjąć ciasto.Wyrabiać 10 minut.
Dodać skórkę cytrynową.Jeszcze raz wyrobić.Miskę posmarować oliwą.Włożyć wyrobione ciasto.Oprószyć je mąką.Przykryć ściereczką i odstawić na godzinę  lub półtorej.
Piekarnik nagrzać do temperatury 190 stopni C. 
Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat.Rozciągnąć i uformować prostokąt.
Ułożyć borówki.Ciasto zrolować i pokroić na porcje.Wyszło mi siedem.
Formę wysmarować masłem lub  wyłożyć papierem do pieczenia.
Ułożyć porcje ciasta obok siebie.
Posmarować mlekiem.Piec do zrumienienia ciasta.20-25 minut.
Posmarować lukrem i udekorować paseczkami skórki cytrynowej.
Jeść jeszcze ciepłe w towarzystwie ulubionej kawy.




Przy śniadaniu oglądałam swój album z dzieciństwa .
Tyle dziecięcych uśmiechniętych twarzy.
Teraz już dorosłych,niekiedy zapomnianych.
Magiczny czas.
Sentymentalna podróż.






Smacznego i pięknego dnia Kochani!]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mousse au  chocolat ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/mousse-au-chocolat/</link>
<description><![CDATA[]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/mousse-au-chocolat/</guid>
<pubDate>Thu, 05 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[

200 g czarnej, deserowej czekolady
3 jajka - oddzielnie białka i żółtka
250 ml śmietanki 36%
35 g cukru
szczypta soli
Ubiłam na sztywno śmietankę z cukrem. Czekoladę rozpuściłam w kąpieli wodnej. Przestudziłam ją i dodałam żółtka - wymieszałam dokładnie. Dodałam śmietankę i wymieszałam na gładką masę. Ubiłam na sztywno białka ze szczyptą soli. Dodałam białko do masy - wymieszałam delikatnie, ale dokładnie. Przelałam masę do kubeczków i wstawiłam je  do lodówki na kilka godzin. To wszystko. Można podać z ciasteczkami, biszkopcikami albo bitą śmietaną.
Przepis znaleziony w internecie.]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Cuba  Libre ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/cuba-libre-1/</link>
<description><![CDATA[Wiem, że dziś poniedziałek i zamiast myśleć o imprezach, trzeba wziąść się ostro do pracy, ale pozwólcie, że przez 5 minut pozostanę jeszcze w klimacie weekendowym i zaprezentuję wam klasycznego kubańskiego drinka. Cuba libre, bo o nim mowa, został stworzony na Kubie podczas wojny amerykańsko-hiszpańskiej, a jego nazwa w wolnym tłumaczeniu znaczy "wolna Kuba". ]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/cuba-libre-1/</guid>
<pubDate>Mon, 31 May 2010 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Wiem, że dziś poniedziałek i zamiast myśleć o imprezach, trzeba wziąść się ostro do pracy, ale pozwólcie, że przez 5 minut pozostanę jeszcze w klimacie weekendowym i zaprezentuję wam klasycznego kubańskiego drinka. Cuba libre, bo o nim mowa, został stworzony na Kubie podczas wojny amerykańsko-hiszpańskiej, a jego nazwa w wolnym tłumaczeniu znaczy &quot;wolna Kuba&quot;. Drink ten łączy w sobie rum, colę i sok z limonki..Proste, a jakie smaczne :) Coś czuję, że tego lata królować będą u mnie drinki na bazie rumu właśnie :))Wiem, że zdjęcie nieciekawe, ale robione było późnym wieczorem, także wybaczcie.Cuba Libre dodaję jako moją propozycję do zabawy &quot;Z widelcem przez kuchnie obu Ameryk&quot;. Składniki: - 1 część rumu- 2-3 części coca-coli- sok z 1/4 limonki- kostki loduWykonanie:Do szklanki wrzucić 3-4 kostki lodu, dodać rum, uzupełnić colą. Na koniec wcisnąć sok z limonki (ją samą też można tam dodać), wymieszać. Smacznego :) Ps. TUTAJ można posłuchać utworu &quot;Rum and Coca-Cola&quot; wykonywanego przez The Andrews Sisters.  Ponoć dzięki tej piosence, napój osiągnął tak dużą popularność na świecie. ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pomidory i feta. Krewetki i pietruszka. Zapiekamy...]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/pomidory-i-feta-krewetki-i-pietruszka-zapiekamy/</link>
<description><![CDATA[<p>Otoczona taką, a nie inną aurą miałam ochotę jednak na coś ekstra. Wyb&oacute;r padł na krewetki... Otoczone pomidorami i kruchą fetą o aromacie czosnku, cytryny i pietruszki. Czy może być lepiej? Moje podniebienie aktualnie nie jest sobie w stanie tego wyobrazić :)</p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/pomidory-i-feta-krewetki-i-pietruszka-zapiekamy/</guid>
<pubDate>Mon, 08 Aug 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[
Niby jest lato. Niby jest ciepło. Niby... A tak naprawdę to teraz u mnie pada deszcz i słońca brak. Dziwnym trafem jak siedziałam w pracy pogoda była piękna. Popsuła się dopiero jak wychodziłam do domu. Czyżbym była pechowa i ściągała złą pogodę? Jak wyjadę w przyszłym tygodniu na wakacje i w Grecji zacznie padać deszcz... to już będę wiedziała, że to ja jestem tym pogodowym Jonaszem. 
Otoczona taką, a nie inną aurą miałam ochotę jednak na coś ekstra. Wybór padł na krewetki... Otoczone pomidorami i kruchą fetą o aromacie czosnku, cytryny i pietruszki. Czy może być lepiej? Moje podniebienie aktualnie nie jest sobie w stanie tego wyobrazić :)

PIECZONE POMIDORY Z KREWETKAMI FETĄ
przepis pochodzi ze strony realsimple.com
(na 4 porcje)

Składniki:
5 średniej wielkości pomidorów
2 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy
750g krewetek (obrane; u mnie wielkości 31/40)
sok z 1/2 cytryny
1 garść natki pietruszki
100g fety
pieprz różnokolorowy
sól morska


Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzać do temperatury do 225 stopni (termoobieg plus górna grzałka).
Pomidory pokroić w ósemki. Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę. W naczyniu do zapiekania wymieszać pomidory z czosnkiem i oliwą. Całość doprawić solą i różnokolorowym pieprzem. Zapiekać przez 15-20 minut. 
Natkę pietruszki pokroić. Do zapiekanych pomidorów dodać krewetki, natkę i sok cytrynowy, dokładnie wymieszać. Całość posypać pokruszonym serem feta. Zapiekać przez 5-10 minut, aż ser się zrumieni.
Podawać na ciepło.

Smacznego!
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Portugalski sernik na zimno  ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/portugalski-sernik-na-zimno-1/</link>
<description><![CDATA[Tym razem sernik na zimno, ale zupełnie inny od tych które robiłam wcześniej. Jest bardziej kremowy, gładki i puszysty. W smaku śmietankowo - mleczny...nie za słodki. Na wierzch autorka proponuje dać np. frużelinę, a ja zrobiłam galaretkę z borówkami. Oczywiście praktycznie każde owoce się nadadzą, świetnie sprawdzą się wiśnie lub maliny.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/portugalski-sernik-na-zimno-1/</guid>
<pubDate>Sun, 25 Jul 2010 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Tym razem sernik na zimno, ale zupełnie inny od tych które robiłam wcześniej. Jest bardziej kremowy, gładki i puszysty. W smaku śmietankowo - mleczny...nie za słodki. Na wierzch autorka proponuje dać np. frużelinę, a ja zrobiłam galaretkę z borówkami. Oczywiście praktycznie każde owoce się nadadzą, świetnie sprawdzą się wiśnie lub maliny. &nbsp;  Źródło: XXXX Cytuję za autorką: tortownica o średnicy 25 cm  Spód:    150 g herbatników typu digestive 30 g (2 łyżki) miękkiego masła    Masa:  400 g (1 i 1/4 szkl = 310 ml) słodzonego mleka skondensowanego   200 g kremowego serka typu philadelphia 600 ml śmietany kremówki 35%  ziarenka wyskrobane z 1/2 laski wanilii  5 listków żelatyny ( ja drugim razem dodam listek więcej) 4 łyżki mleka  Wierzch:   frużelina lub jagody w zalewie skrobia kukurydziana do zagęszczenia   Spód: W malakserze miksujemy herbatniki z masłem. Otrzymanymi okruszkami  wykładamy dno tortownicy (ja je wcześniej wykładam folią aluminiową).  Ubijamy je trochę dnem szklanki i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do  180ºC na 10 min. Studzimy. Jeżeli ktoś się spieszy może pominąć etap  pieczenia i tylko wstawić spód do lodówki. Masa:  W  średniej misce miksujemy mleko skondensowane z serkiem kremowym i  wanilią. W dużej misce ubijamy na sztywno śmietanę. Namaczamy w wodzie  listki żelatyny, odsączamy je i rozpuszczamy na minimalnym !! ogniu w 4  łyżkach mleka (nie wolno dopuścić do zagotowania). Jeszcze letnią  żelatynę cienkim strumieniem wlewamy do ubitej śmietany ciągle miksując.  Wlewamy do śmietany masę serowo-mleczną i ubijamy jeszcze chwilę aż  utworzą gładką masę. Wykładamy całą masę na przygotowany spód i  zostawiamy na całą noc w lodówce do zastygnięcia.  Wierzch:  Skrobię  kukurydzianą rozrabiamy w kilku łyżkach wody. Wlewamy tę miksturę do  wrzącego kompotu z owocami. Gotujemy 1-2 min do zgęstnienia, ciągle  mieszając. Ilość skrobi zależy od ilości zalewy i oczywiście od tego jak  gęstą chcemy mieć polewę. Lepiej rozrobić od razu kilka łyżek proszku i  stopniowo dodawać do kompotu.  Sernik wyjmujemy z formy i polewamy na wierzchu owocami z sosem. * Ja zamiast sosu zagotowałam około 15 dag borówek z trzema łyżkami cukru, 2 -ma łyżka soku z cytryny, łyżką soku malinowego i szklanką wody. Gotowałam na średnim ogniu około 3 minuty, ściągłam z ognia i wsypałam 1 i 1/2 łyżeczki żelatyny. Odstawiłam do wystygnięcia i wylałam na zastygnięty krem*  Wybaczcie, że nie ma zdjęcia w przekroju. Sernik był imieninowy i nie chciałam go "niszczyć" &nbsp; Dodatkowa Informacja: Zmieniłam szablon, teraz mam zamiar naprawić i ulepszyć spis treści i resztę zakładek. Z góry informuje, że może to trochę potrwać..więc proszę o cierpliwość:)  &nbsp;]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Klopsiki w sosie śmietanowym z brokułami]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/klopsiki-w-sosie-smietanowym-z-brokulami/</link>
<description><![CDATA[Dawno nie było nic z makaronem i mięsem mielonym, więc przygotowaliśmy sobie wczoraj takie oto danie. Bardzo nam smakowało, a szczególnie sos śmietanowo - serowy, który fajnie komponował się z brokułami.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/klopsiki-w-sosie-smietanowym-z-brokulami/</guid>
<pubDate>Wed, 16 Jul 2008 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Dawno nie było nic z makaronem i mięsem mielonym, więc przygotowaliśmy sobie wczoraj takie oto danie. Bardzo nam smakowało, a szczególnie sos śmietanowo - serowy, który fajnie komponował się z brokułami. Przepis pochodzi ze strony kuchniaonline.pl. 
 
SKŁADNIKI: 500g makaronu (krótkie wstążki), 250g mięsa mielonego, 200g brokułów, 100 ml bulionu, 200 ml słodkiej śmietany 30%, 100g śmietankowego serka topionego, 50g tartego parmezanu lub innego sera żółtego, 1 mała cebula, 1 jajko, 3 łyżki bułki tartej, 2 łyżki oleju, natka pietruszki, sól i pieprz. 
 
SPOSÓB WYKONANIA: Ugotować makaron oraz brokuły. W tym czasie posiekać pietruszkę i cebulę, wymieszać z mielonym mięsem, jajkiem i bułką tartą. Przyprawić do smaku. Uformować małe klopsiki i obsmażyć na oleju. Wyjąć klopsiki z patelni, a do powstałego sosu dodać śmietanę, bulion oraz ser topiony i ugotować aż ser zgęstnieje. Do sosu dodać klopsiki, ugotowane i podzielone na mniejsze części brokuły oraz makaron. Gotowe danie posypać serem parmezanem, można przyozdobić natką pietruszki. 
 
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sałatka z wędzonym tuńczykiem]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/salatka-z-wedzonym-tunczykiem/</link>
<description><![CDATA[Jajka ugotować na twardo. Sałatę umyć, porozrywać na mniejsze kawałki, położyć na talerz. Pomidora umyć, pokroić w ósemki. Jajka obrać, pokroić w ćwiartki.  Tuńczyka porozrywać na mniejsze kawałkki.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/salatka-z-wedzonym-tunczykiem/</guid>
<pubDate>Sun, 04 Oct 2009 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[wędzony tuńczyk (około 30 dag) 4 jajka 2 pomidory kilka liści sałaty lodowej sól pieprz&nbsp;różowy&nbsp; w zalewie majonez &nbsp; Jajka ugotować na twardo. Sałatę umyć, porozrywać na mniejsze kawałki, położyć na talerz. Pomidora umyć, pokroić w ósemki. Jajka obrać, pokroić&nbsp;w ćwiartki.&nbsp; Tuńczyka porozrywać na mniejsze kawałkki. Na&nbsp;liście sałaty&nbsp;układać: -&nbsp; jajka - &nbsp;pomidory - &nbsp;wędzonego tuńczyka Całość delikatnie posolić, dodać odrobinę majonezu i ziarna pieprzu. &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;  &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;  &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;  &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Koktajl z bananów i mango]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/koktajl-z-bananow-i-mango/</link>
<description><![CDATA[Dziś o poranku proponujemy Was zdrowy i smaczny koktajl;-) Przepis pochodzi ze strony <a href="http://panamaliving.com/recipes.html">panamaliving.com</a>, a popołudniu zapraszamy na kolejne danie obiadowe;-)]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/koktajl-z-bananow-i-mango/</guid>
<pubDate>Wed, 15 Sep 2010 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[


 
Dziś o poranku proponujemy Was zdrowy i smaczny koktajl;-) Przepis pochodzi ze strony panamaliving.com, a popołudniu zapraszamy na kolejne danie obiadowe;-)
Panama: Koktajl z bananów i mango SKŁADNIKI: 2 i pół szklanki kawałków mango, pół szklanki jogurtu waniliowego, 1 szklanka chudego mleka, pół banana, 2 łyżki soku z limonki lub cytryny. SPOSÓB WYKONANIA: Schłodzić mango. Wszystkie składniki zmiksować.
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Herbata wiśniowa z kokosową  wkładką ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/herbata-wisniowa-z-kokosowa-wkladka/</link>
<description><![CDATA[Ostatnio rozmyślałam nad połączeniem smaków i pewnie nie odkryłam Ameryki ale naszła mnie ochota na wiśnie i kokos. A, że było mi zimno i chciałam się rozgrzać zrobiłam sobie herbatę. Dolałam soku wiśniowego a na rozgrzewkę moje <a href="http://eksplozjasmaku.blox.pl/2010/09/Malibu.html#ListaKomentarzy">Malibu</a>, które ostatnio jest coraz częściej przeze mnie wykorzystywane. Całość była bardzo smaczna tyle, że po takiej herbatce raczej nie można juz prowadzić samochodu:)]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/herbata-wisniowa-z-kokosowa-wkladka/</guid>
<pubDate>Sat, 23 Oct 2010 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Ostatnio rozmyślałam nad połączeniem smaków i pewnie nie odkryłam Ameryki ale naszła mnie ochota na wiśnie i kokos. A, że było mi zimno i chciałam się rozgrzać zrobiłam sobie herbatę. Dolałam soku wiśniowego a na rozgrzewkę moje Malibu, które ostatnio jest coraz częściej przeze mnie wykorzystywane. Całość była bardzo smaczna tyle, że po takiej herbatce raczej nie można juz prowadzić samochodu:)

Składniki:


łyżeczka herbaty Earl Grey


łyżeczka cukru


sok wiśniowy


kieliszek Malibu


Zaparzyć herbatę. Osłodzić. Dolać soku wiśniowego według własnego gustu. Na koniec dolać Malibu.
Na zdrowie:)]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Marokański couscous nad Atlantykiem]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/marokanski-couscous-nad-atlantykiem/</link>
<description><![CDATA[Marokańczycy (właściwie powinnam powiedzieć Marokanki, bo praktycznie jedynie one zajmują się kuchnią w tym kraju, i tą domową i tą restauracyjną; nie uświadczysz za to kobiet-kelnerek) robią couscous najczęściej z kurczaka lub baraniny. Ja daję zazwyczaj mięso z kurczaka bez kości (z piersi lub nóżek). Oni używają całego kurczaka pokrojonego na spore porcje.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/marokanski-couscous-nad-atlantykiem/</guid>
<pubDate>Sat, 14 Mar 2009 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Dzisiaj kolejne danie w ramach Tygodnia Kuchni Arabskiej. I znów stawiam na klasykę. Couscous to u nas żelazna pozycja w menu dla gości. Właściwie każdy go lubi , jeszcze nie spotkałam się z niechęcią czy narzekaniem. W dodatku jest to potrawa-marzenie każdej przygotowującej przyjęcie pani domu. Marokański couscous to spore danie, które łatwo w miarę elegancko podać, a najważniejsze, że można je przygotować wcześniej, a potem miło spędzać czas ze znajomymi, a niekoniecznie z nosem w garnkach. Po raz pierwszy próbowałam tej potrawy w marokańskiej restauracji w Arles i przyznam, że chyba to doświadczenie wpłynęło na moje nieustające uwielbienie całej potrawy. Miejsce było cudowne - maleńka knajpka, z cudnym północnoafrykańskim wystrojem, nie mówiąc już o tym, że jedzenie znakomite i jak podane - o takich arabskich "skorupach", jakie tam mieli to marzę do dzisiaj. Mąż mi ciągle syczy ze złości, gdy ciągnę w bagażu podręcznym z Marakeszu, Ceuty czy innego Fezu różnej maści miseczki i tajiny. I ciągle mi ich mało. :) Drugim moim niezapomnianym couscousem, był ten jedzony na  pustynnym przedgórzu Atlasu, w jakiejś zapadłej wiosce. Budynek - szumnie  to nazywając, - restauracji budził we mnie skrajny nie pokój. Wnętrze jednak okazało się lśnić czystością, a jedzenie było niebiańskie.Inspiracją tego dania był przepis Claudii Roden z książki "A New Book of Middle Eastern Food". Moich modyfikacji jest jednak tyle, że nie wiem czy mogę się jeszcze na tę, sławną w świecie śródziemnomorskich kulinariów, osobistość powoływać ;) Tak to jest, gdy jakiś przysmak często gości u nas na stole - zawsze ulega ewolucji w kierunku naszych upodobań smakowych. Mam jednak nadzieję, że mimo wszystko ta uniwesalna i mająca wiele wersji potrawa pozostała w swojej esencji mocno związana z oryginałem z krajów Maghrebu.Opiszę więc tylko dla porządku, jak wygląda przygotowanie klasycznego couscous w Maroko, wypunktowując przy okazji moje autorskie zmiany:Marokańczycy (właściwie powinnam powiedzieć Marokanki, bo praktycznie jedynie one zajmują się kuchnią w tym kraju, i tą domową i tą restauracyjną; nie uświadczysz za to kobiet-kelnerek) robią couscous najczęściej z kurczaka lub baraniny. Ja daję zazwyczaj mięso z kurczaka bez kości (z piersi lub nóżek). Oni używają całego kurczaka pokrojonego na spore porcje.Oryginalnie nie osmaża się mięsa tylko wrzuca je z oliwą, przyprawami i warzywami do wody i wszystko razem dość długo gotuje. Ja wolę mieso podsmażyć - tutejszy drób nie jest tak dobry, jak marokański i moim zdaniem krótkie smażenie na oliwie pozwala zachować mięsu więcej soczystości (zwłaszcza, gdy używamy piersi kurczaka).Zdaję sobie sprawę z tego, że większość z Was nie ma specjalnego naczynia nazywanego couscoussier, w którym można przygotować całą potrawę jednocześnie. Składa się ono z 2 części : w dolnej duszą się warzywa z mięsem, w górnej - na parze - gotuje się couscous. Zresztą couscous, który jest dostępny w eropejskich sklepach jest zazwyczaj już podgotowany i nie wymaga długiej i skomplikowanej obróbki cieplnej. Z w/w powodów podałam bardzo uproszczony sposób jego przygotowania. Naprawdę ten zalany wrzątkiem, z dodatkiem masła i trzymany w cieple coucous niewiele się w moim przekonaniu różni od "kaszki" którą jadłam w Maroko.Można użyć do tego dania bardzo szerokiego asortymentu warzyw w dowolnych, ulubionych proporcjach. O marokańskim charakterze potrawy stanowią jedynie cebula, marchewki, ciecierzyca i rodzynki. Resztę pozostawiam waszej fantazji i kreatywności. Możecie spokojnie dodawać papryki pokrojone w paski, dynie, białą kapustę, świeży lub mrożony zielony groszek, kilka pokrojonych w paseczki daktyli. Co Wam tylko fantazja podpowie.Muszę jeszcze koniecznie wspomnieć o słynnej marokańskiej mieszance przypraw ras el hanout. Podobno każdy sprzedawca w Maroko ma swoją własną pilnie strzeżoną recepturę. Bardzo często dodaje się łyżeczkę tej przyprawy do couscous. Wiadomo na pewno, że zawiera  ona: cynamon, goździki, ostrą paprykę malagueta, ale ponoć niektóre wersje mają ponad 100 składników. Całe Maroko pachnie ras el hanout. :) Zainteresowanych w miarę oryginalną wersją odsyłam do przepisu innej znawczyni kuchni marokańskiej - Pauli  Wolfert,gdzie zebrane są przepisy na tą klasycznie marokańską korzenną mieszankę.Couscous marokański700g mięsa z kurczaka pokrojonego w dość duże kawalki2 łyżki oliwy z oliwek2 cebule w plasterkach15 maleńkich białych cebulek400g ugotowanej ciecierzycy (może być z puszki)2 rzepy pokrojone w dużą kostkę lub ćwiartki4 duże marchewki pokrojone w talarki4 małe cukinie pokrojone w grube talarki lub półplasterki150g płaskiej zielonej fasolki (można zastąpić szparagową)3 pomidory bez skórki, pokrojone w dużą kostkę50g rodzyneksól i pieprz do smaku1/4 łyżeczki imbiru w proszku1/4 łyżeczki szafranu (wystarczy kilka "nitek")1 łyżeczka przyprawy Ras el Hanout (opcjonalnie)500g couscous1 pęczek drobno posiekanej natki pietruszki1 pęczek drobno posiekanej natki kolendry1 łyżeczka papryki w proszku (łagodnej)1/2-1 łyżeczka harissy (pasty z papryczek chili lub gęstego sosu chili)2 łyżki masłaPodsmażyć kurczaka na oliwie. Zdjąć z patelni i trzymać w cieple. Na tej samej oliwie podsmażyć warzywa (wrzucamy po kolei zaczynając od cebuli, małych cebulek, potem od najdłużej do najkrócej gotujących się - na samym końcu dodajemy ugotowaną ciecierzycę,cukinie i pomidory). Zalewamy całość wodą (lub bulionem z kurczaka) i dodajemy przyprawy. Woda ma prawie przykryć warzywa. Gotujemy do miękkości. 20 min przed końcem gotowania dodajemy kurczaka, opłukane rodzynki, solimy i pieprzymy do smaku. Na koniec dodajemy natkę pietruszki i kolendry.Couscous zalewamy w garnku wrzącą osoloną wodą (ilość trzeba sprawdzić na opakowaniu, ale mniej więcej powinno być wody ok. 2-3 cm powyżej poziomu "kaszki"). Gdy wchłonie całą wodę dodajemy 1 łyżkę masła i spulchniamy go widelcem. Do czasu podania trzymamy w cieple (ja zazwyczaj traktuję go, jak moja mama ryż -owijam garnek grubym ręcznikiem i wkładam pod kołderkę, można też postawić naczynie z couscous na garnku z gorącymi warzywami i mięsem - tak robią Marokańczycy).Odlewamy część płynu z sosu warzywno-kurczakowego do rondelka. Dodajemy pozostałe masło i harissę. Mocno podgrzewamy.Podajemy w sosjerce lub małej miseczce.Couscous można podać przybrany warzywami i kurczakiem w jednym naczyniu lub każde z nich osobno. Wówczas każdy gość nabiera sobie porcje couscous, a na nia nakłada warzywa z kurczakiem. Dla odważnych i lubiących ogniste smaki jest trzecia mała miseczka z maślanym bulionem doprawionym harissą, którym (z pewną nieśmiałością ;)) dosmaczamy nasz couscous.]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kurczak w  mleku]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/kurczak-w-mleku/</link>
<description><![CDATA[Kolejna bardzo smaczna propozycja z kurczakiem w roli głównej. Fajne jest to, że smak który mięso oddaje mleku, powraca poprzez panierowanie kurczaka w pysznym gęstym sosie. Polecamy!!]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/kurczak-w-mleku/</guid>
<pubDate>Thu, 14 Jan 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[


 
Kolejna bardzo smaczna propozycja z kurczakiem w roli głównej. Fajne jest to, że smak który mięso oddaje mleku, powraca poprzez panierowanie kurczaka w pysznym gęstym sosie. Polecamy!! Przepis pochodzi z książki "Banany w rytmie samby: Kuchnia brazylijska". 

Brazylia: Kurczak w mleku - Galina No Lette SKŁADNIKI: kurczak, półtora litra mleka, sól, pieprz, "malagueta" lub ostra papryka, olej, bułka tarta. SPOSÓB WYKONANIA: Kurczaka pokroić na kawałki. Obsmażyć na rumiano, przełożyć do garnka i zalać mlekiem, aby był zakryty. Gotować na małym ogniu; gdy się zagotuje, dodać sól i pieprz oraz ostrą paprykę. Gotować tak długo, aż sos zrobi się zupełnie gęsty. Kurczaka wyjąć, każdy kawałek zanurzać w sosie, a następnie obtaczać w bułce tartej i smażyć na rumiano w głębokim oleju. Podawać z sałata i ryżem. 
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Naleśniki z mango]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/nalesniki-z-mango/</link>
<description><![CDATA[Mango to owoc, który ze względu na smak oraz możliwości jego zastosowania w kuchni, bardzo nas frapuje. Ponieważ jest bardzo popularne na Jamajce, to skorzystamy z okazji i w ciągu kilku najbliższych dni zaprezentujemy Wam trzy dania z jego wykorzystaniem. Na początek mango w stanie surowym, które wraz z rumem, cukrem oraz sokiem z limonki stanowi nadzienie podpiekanych naleśników. Nam smakowało;-)]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/nalesniki-z-mango/</guid>
<pubDate>Fri, 02 Jul 2010 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[


 
Mango to owoc, który ze względu na smak oraz możliwości jego zastosowania w kuchni, bardzo nas frapuje. Ponieważ jest bardzo popularne na Jamajce, to skorzystamy z okazji i w ciągu kilku najbliższych dni zaprezentujemy Wam trzy dania z jego wykorzystaniem. Na początek mango w stanie surowym, które wraz z rumem, cukrem oraz sokiem z limonki stanowi nadzienie podpiekanych naleśników. Nam smakowało;-) Przepis pochodzi ze strony recipeisland.com.
Jamajka: Naleśniki z mango SKŁADNIKI: Ciasto: pół szklanki mąki, 1/4 szklanki mleka, 2 duże jajka, półtorej łyżki rozpuszczonego masła, pół łyżeczki cukru. Farsz: 2 owoce mango pokrojone w kostkę, 2 łyżki soku z limonki, 1 łyżka cukru, 1/4 szklanki białego rumu, 1 łyżka rozpuszczonego masła. SPOSÓB WYKONANIA: Wymieszać mango, sok z limonki, cukier oraz rum. Odstawić. Zmiksować składniki ciasta. Przykryć folią i odstawić na godzinę. Usmażyć naleśniki. Złożyć je w ćwiartki i ułożyć na papierze do pieczenia. Posmarować rozpuszczonym masłem i piec przez 10 minut w temperaturze 200 stopni do zbrązowienia. Każdy naleśnik nadziać farszem z mango. Podawać posypane cukrem pudrem. 
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Knedle z truskawkami
�]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/knedle-z-truskawkami-1/</link>
<description><![CDATA[Żeby zrobić te knedle wykorzystałam przepis na leniwe Ani Poloczek z książki <a href="http://www.karuzelasmakow.pl/" target="_blank">Karuzela smaków</a>.  Jednak ciasto napełniłam połówkami truskawek i zrobiłam z nich kule z truskawkową niespodzianką w środku. Dobre na MMowe  pierwsze i drugie śniadanie. Z podanego przepisu zrobiłam 9 knedlików, które podzeiliłam sobie na 3 śniadanka.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/knedle-z-truskawkami-1/</guid>
<pubDate>Wed, 11 Jun 2008 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[
Żeby zrobić te knedle wykorzystałam przepis na leniwe Ani Poloczek z książki Karuzela smaków.  Jednak ciasto napełniłam połówkami truskawek i zrobiłam z nich kule z truskawkową niespodzianką w środku. Dobre na MMowe  pierwsze i drugie śniadanie. Z podanego przepisu zrobiłam 9 knedlików, które podzeiliłam sobie na 3 śniadanka.
Składniki

250 gram białego chudego sera
1 białko
3/4 szklanki mąki pszennej typu 1850
10 truskawek
1 łyżeczka fruktozy
kilka kropel soku z cytryny
 

Biały ser rozgnieść widelcem i dodać do niego białko. Połączyć razem. Powoli dosypywać mąkę, aż ciasto bedzie tworzyło, zwartą, ale elastyczną kulę i będzie je mozna kształtować. Odrywamy wtedy kawałek ciasta, rozpłaszczamy na dłoni, wkładamy truskaweczkę, którą skrapiamy sokiem cytrynowym i posypujemy szczyptą fruktozy. Zawijamy delikatnie knedliczka i siup go do gorącej wody!Gotujemy, az knedlik wypłynie na powierzchnię, a potem jeszcze chwilkę. Wyciagamy łyzką cedzakową, polewamy jogurtem naturalnym.
Smacznego!
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Śniadania na mleku]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/sniadania-na-mleku/</link>
<description><![CDATA[<p>Bardzo lubię dania typu manna, owsianka czy ryż na mleku. Dodatek orzech&oacute;w lub banana dodaje smaczku memu śniadaniu. Chyba najbardziej lubię właśnie tego typu dania, na śniadanie, a także na obiad czy kolację. Lubię i już, pora nie ma znaczenia :) Niekt&oacute;rzy tak mają.</p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/sniadania-na-mleku/</guid>
<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Podobno, bo tak mówią, śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia.
No wiadomo, że nie w ciągu w nocy, bo wtedy jeść nie zdrowo.
Sama to odczułam, gdy chodząc spać nad ranem i jedząc nawet o 3 w nocy, mój obwód pasa się powiększył. Nieznacznie, a jednak.
Jednak, wracając do śniadań, jest ważne i jeść je trzeba, choć nie zawsze jest na to czas.
Ja ostatnio je jadam regularnie i urozmaicając swoje poranki kombinuję na różne sposoby.
Bardzo lubię dania typu manna, owsianka czy ryż na mleku. Dodatek orzechów lub banana dodaje smaczku memu śniadaniu. Chyba najbardziej lubię właśnie tego typu dania, na śniadanie, a także na obiad czy kolację. Lubię i już, pora nie ma znaczenia :) Niektórzy tak mają.
Zatem wracając do meritum wpisu, dziś ryż na mleku z rodzynkami, płatkami migdałowymi i bananami:


oraz kasza jaglana na mleku z cynamonem, kardamonem i prażonym słonecznikiem:



Pycha!

Ryż na mleku z bananem i płatkami migdałowymi
1 porcja
60 g ryżu
około 250 ml mleka
100 ml wody
pół banana
łyżka płatków migdałowych
łyżeczka rodzynek
łyżeczka brązowego cukru
szczypta soli
W garnuszku zagotować wodę, po czym wlać mleko, dodać szczyptę soli i cukier, ponownie zagotować. Wsypać ryż i gotować na małym ogniu pod przykryciem, mieszając od czasu do czasu.
Banan pokroić w plasterki, a płatki migdałowe uprażyć na patelni teflonowej. Rodzynki pokroić na mniejsze kawałki.
Gdy ilość płynu w garnku będzie znikoma, dodać banany i rodzynki. Gotować dalej, aż ryż wchłonie cały płyn. Wymieszać z płatkami migdałowymi. Podawać

Kasza jaglana ze słonecznikiem i cynamonem
1 porcja
60g kaszy jaglanej
łyżka ziaren słonecznika
200ml mleka
100 ml wody
szczypta soli
szczypta cynamonu
łyżka cukru brązowego
W garnuszku zagotować wodę z mlekiem, dodać szczyptę soli i cukier, ponownie zagotować. Wsypać kaszę i gotować na małym ogniu pod przykryciem, mieszając od czasu do czasu.
Słonecznik uprażyć na teflonowej patelni. Gdy kasza wchłonie cały płyn wymieszać ze słonecznikiem i szczyptą cynamonu.
Podawać ciepłe.



]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mocno korzenny dżem potrójnie malinowy.]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/mocno-korzenny-dzem-potrojnie-malinowy/</link>
<description><![CDATA[<p>To chyba najprostszy i najszybszy dżem, jaki kiedykolwiek przygotowałam.<br /> Specjalnie na życzenie czytelniczki (Agnieszko pozdrawiam!)Minimum składnik&oacute;w, minimum wysiłku, maksimum smaku.Można by rzec, że przygotowany zgodnie z zasadą <em>less is more</em></p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/mocno-korzenny-dzem-potrojnie-malinowy/</guid>
<pubDate>Sat, 17 Sep 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[

To chyba najprostszy i najszybszy dżem, jaki kiedykolwiek przygotowałam.
Specjalnie na życzenie czytelniczki (Agnieszko pozdrawiam!)Minimum składników, minimum wysiłku, maksimum smaku.Można by rzec, że przygotowany zgodnie z zasadą less is more (dla niewtajemniczonych Mies van der Rohe używał tej maksymy w swoim minimalistycznym podejściu do projektowania). Nie będę ukrywać, że lubię dżemy wieloskładnikowe (jak na przykład ten), ale doskonale zdaję sobie sprawę, że czasem coś prostego może być równie smaczne (ba! a nawet i lepsze) niż skomplikowane przepisy.
Jedna mała uwaga - ja bardzo lubię pestki w dżemach malinowych i nigdy ich nie przecieram, ale jeśli ktoś chciałby się ich pozbyć, dżem po pierwszym gotowaniu należy przetrzeć przez sito i ponownie krótko zagotować z nalewką. W ten prosty sposób możemy przygotować właściwie każdy rodzaj dżemu - do jagodowego należy dodać sok i nalewkę jagodową, do morelowego sok i nalewkę morelową itp....na Sadybie coraz mniej letnich warzyw i owoców, za to każdy stragan mieni się różnokolorowymi pomidorami i dyniami o fikuśnych kształtach.
Łapię ostatnie promyki słońca, a wieczorem zakładam długi wełniany sweter i piekę drożdżówki z serem. Coraz częściej mam ochotę na kubek kakao z różowym pieprzem i kieliszek grzanego, korzennego wina.
Nie ma się co oszukiwać. Zima przyjdzie szybciej niż się spodziewamy, więc ja zamykam jak najwięcej zapachów lata i jesieni w słoikach, póki są sezonowe składniki. Trochę mam mniej zapału w tym roku do gromadzenia przetworów, ale zawsze staram się mieć pod ręką słoik domowego dżemu czy konfitur.
A może skusicie się na:

* użyłam domowej przyprawy korzennej (można zastąpić mieszanką przypraw korzennych wymieszanych w równych proporcjach - np. cynamonu, goździków, czarnego pieprzu, imbiru i kardamonu)
* tu przeczytasz jak zrobić swój pierwszy dżem]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ałtajskie rożki Mariany ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/altajskie-rozki-mariany-1/</link>
<description><![CDATA[Kolejną propozycją <a href="http://palcelizac.blogspot.com/2009/06/weekend-w-piekarni.html">Tatter</a> do pieczenia na ten weekend okazały sie pyszne, puszyste bułeczki. Ciasto w zasadzie bardzo przyjemne w obróbce, chociaż ja już na początku zmniejszyłam ilość wody i jeszcze troszkę podsypałam w trakcie wyrabiania, bo jednak bardzo mi sie kleiło. Cały czas ciasto pięknie rosło, a uformowane rożki ładnie trzymały kształt. przepis podaję z mniejszą ilością wody.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/altajskie-rozki-mariany-1/</guid>
<pubDate>Sun, 07 Jun 2009 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[


Kolejną propozycją Tatter do pieczenia na ten weekend okazały sie pyszne, puszyste bułeczki. Ciasto w zasadzie bardzo przyjemne w obróbce, chociaż ja już na początku zmniejszyłam ilość wody i jeszcze troszkę podsypałam w trakcie wyrabiania, bo jednak bardzo mi sie kleiło. Cały czas ciasto pięknie rosło, a uformowane rożki ładnie trzymały kształt. przepis podaję z mniejszą ilością wody.

Składniki na 10 rożków:

100 g dojrzałego białego zakwasu pszennego (100% hydracji)
450 g maki 
5 g świeżych drożdży
1 łyżeczka soli
12 g cukru
10 g masła
300 g wody

Wszystkie składniki wymieszać dokładnie, a następnie zagnieść elastyczne, nieco lepkie ciasto. Zostawić do wyrośnięcia na 3 godziny, składając ciasto w tym czasie dwukrotnie. Wyrośnięte ciasto odpowietrzyć i podzielić na kawałki. Z każdej części uformować kule i zostawić na kolejne 10 minut.
Następnie za pomocą wałka rozwałkować cienkie placki o owalnym kształcie i zwinąć je w rulon, ułożyć na blasze złączeniem w dół. Zostawić do ponownego wyrośnięcia. Gdy prawie podwoją objętość wstawić je do rozgrzanego pieca.
Piec w temperaturze 240&#186;C z parą przez 10 minut, potem obniżyć temperaturę do 220&#186;C i dopiekać jeszcze przez około 10 - 15 minut. Studzić na kratce.
Przygotowanie białego zakwasu pszennego
Składniki

2 łyżki zakwasu żytniego
100 g mąki pszennej chlebowej
100 g letniej wody 

Wszystkie składniki wymieszać i pozostawic na całą noc do przefermentowania. Rano zakwas jest gotowy.
Smacznego:-)
]]></content:encoded>
</item>
</channel>
</rss>
