<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>

<rss version="2.0"
 xmlns:blogChannel="http://backend.userland.com/blogChannelModule"
 xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
 xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
>

<channel>
<title>Przepisy na dzi&#x15B;</title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/</link>
<description>Polecane przepisy kulinarne na dzisaj</description>
<lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 04:00:05 +0200</lastBuildDate>
<atom:link href="http://zpierwszegotloczenia.pl/daily-posts.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/>

<item>
<title><![CDATA[Kakaowo-kawowa babka na jogurcie ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/kakaowokawowa-babka-na-jogurcie/</link>
<description><![CDATA[więta Wielkanocne to czas żurku z kiełbasą, pysznego pasztetu ze śliwką, pieczeni, jajek - to oczywiste, ale to także czas słodkości - mazurków, serników, a przede wszystkim wielkanocnych bab.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/kakaowokawowa-babka-na-jogurcie/</guid>
<pubDate>Mon, 23 Mar 2009 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[    Święta Wielkanocne to czas żurku z kiełbasą, pysznego pasztetu ze śliwką, pieczeni, jajek - to oczywiste, ale to także czas słodkości - mazurków, serników, a przede wszystkim wielkanocnych bab. Myślę sobie, że tą babką mogę spokojnie otworzyć na moim blogu czas Kuchni Wielkanocnej organizowanej przez Olgę Smile. Babka jest pyszna, miękka, wilgotna i pachnąca. Na świątecznym stole w otoczeniu kurczaczków, króliczków, kolorowych jajeczek, wiosennych bazi i żółtych żonkili będzie prezentowała się pięknie i bardzo smacznie:)Za przepis dziękuję Dorotuś. :) Składniki:*60g miękkiego masła*150g drobnego cukru*2 jajka*220g mąki*3/4 łyżeczki proszku do pieczenia*1 i 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej*35g kakao*1 łyżeczki kawy granulowanej (instant)*1 szklanka (250ml) jogurtu naturalnego, najlepiej gęstego i kremowego.Wykonanie:Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową, więc należy je wcześniej wyjąć z lodówki. Mąkę, proszek i sodę przesiać.Wszystkie składniki umieścić w mikserze (w dowolnej kolejności) i zmiksować na gładką masę, miksując kilka minut.Wlać do przygotowanej formy (może to być tortownica o średnicy 21 cm, ja piekłam w formie babkowej z kominkiem). Piec około 50 minut w temperaturze 180 stopni C do &quot;suchego patyczka&quot;Smacznego :)&#160;&#160; ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pomidory i feta. Krewetki i pietruszka. Zapiekamy...]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/pomidory-i-feta-krewetki-i-pietruszka-zapiekamy/</link>
<description><![CDATA[<p>Otoczona taką, a nie inną aurą miałam ochotę jednak na coś ekstra. Wyb&oacute;r padł na krewetki... Otoczone pomidorami i kruchą fetą o aromacie czosnku, cytryny i pietruszki. Czy może być lepiej? Moje podniebienie aktualnie nie jest sobie w stanie tego wyobrazić :)</p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/pomidory-i-feta-krewetki-i-pietruszka-zapiekamy/</guid>
<pubDate>Mon, 08 Aug 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[
Niby jest lato. Niby jest ciepło. Niby... A tak naprawdę to teraz u mnie pada deszcz i słońca brak. Dziwnym trafem jak siedziałam w pracy pogoda była piękna. Popsuła się dopiero jak wychodziłam do domu. Czyżbym była pechowa i ściągała złą pogodę? Jak wyjadę w przyszłym tygodniu na wakacje i w Grecji zacznie padać deszcz... to już będę wiedziała, że to ja jestem tym pogodowym Jonaszem. 
Otoczona taką, a nie inną aurą miałam ochotę jednak na coś ekstra. Wybór padł na krewetki... Otoczone pomidorami i kruchą fetą o aromacie czosnku, cytryny i pietruszki. Czy może być lepiej? Moje podniebienie aktualnie nie jest sobie w stanie tego wyobrazić :)

PIECZONE POMIDORY Z KREWETKAMI FETĄ
przepis pochodzi ze strony realsimple.com
(na 4 porcje)

Składniki:
5 średniej wielkości pomidorów
2 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy
750g krewetek (obrane; u mnie wielkości 31/40)
sok z 1/2 cytryny
1 garść natki pietruszki
100g fety
pieprz różnokolorowy
sól morska


Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzać do temperatury do 225 stopni (termoobieg plus górna grzałka).
Pomidory pokroić w ósemki. Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę. W naczyniu do zapiekania wymieszać pomidory z czosnkiem i oliwą. Całość doprawić solą i różnokolorowym pieprzem. Zapiekać przez 15-20 minut. 
Natkę pietruszki pokroić. Do zapiekanych pomidorów dodać krewetki, natkę i sok cytrynowy, dokładnie wymieszać. Całość posypać pokruszonym serem feta. Zapiekać przez 5-10 minut, aż ser się zrumieni.
Podawać na ciepło.

Smacznego!
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[CIASTO CZEKOLADOWE Z MUSEM KAWOWYM]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/ciasto-czekoladowe-z-musem-kawowym/</link>
<description><![CDATA[<p>Czekolada i kawa - to połączenie jest po prostu boskie. Kilka dni temu robiłam mus, dziś kolej na ciasto.</p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/ciasto-czekoladowe-z-musem-kawowym/</guid>
<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[
Czekolada i kawa - to połączenie jest po prostu boskie. Kilka dni temu robiłam mus, dziś kolej na ciasto. Spód wykonałam na bazie przepisu na spód do ciasta czekoladowego. Masa jest na bazie bitej śmietany.



Ciasto czekoladowe z musem kawowym - Laura

 SKŁADNIKI NA CIASTO:

200 g masła 
 200 g gorzkiej czekolady 
6 dużych jajek 
 2 łyżka kakao 
 170 g cukru 


Czekoladę połamać na kawałki. W rondelku na wolnym ogniu rozpuścić czekoladę i masło. Wystudzić.



Oddzielić żółtka od białek. Żółtka utrzeć z kakao, dodać rozpuszczone czekolady. 



Białka ubić na sztywną pianę, dodawać porcjami cukier i ubijać 2- 3 minuty. Piana ma być sztywna i lśniąca.  



Delikatnie (tak aby nie zniszczyć piany) połączyć pianę z masą 
czekoladową i wylać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia.



Piec 25-30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Ciasto ostudzić w
 tortownicy, dość mocno opadnie, ale taka właśnie ma być. 

SKŁADNIKI NA MUS:

1/2 litra śmietany 30%
1/4 szklanki cukru
3 łyżki żelatyny
3/4 szklanki mocnego espresso


Żelatynę rozpuścić w gorącej kawie. Mocno schłodzoną 
śmietanę ubić na sztywno, dodać cukier i nadal ubijać, pod koniec dodać 
schłodzoną rozpuszczoną żelatynę.



Masę wyłożyć na spód i odstawić przynajmniej na 2-3 godziny do lodówki do schłodzenia. ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tosty z owocami, czyli słodkie  śniadanie ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/tosty-z-owocami-czyli-slodkie-sniadanie/</link>
<description><![CDATA[Takimi ciepłymi, słodkimi tostami miło rozpocząć dzień, a potem wyruszyć barką w rejs po Wiśle  i przez lornetki obserwować ptaki: mewy śmieszki, rybitwy, czaple białe i czaple siwe, kormorany. Potem można spacerować po piaskach, by znaleźc ślady dzika i sarny, małe ropuszki, ptasie gniazda i wracać chowając się koło kapitana, bo leje deszcz i pozwolić by wiatr zerwał z głowy czapkę, która płynie teraz do Gdańska. ;-)))]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/tosty-z-owocami-czyli-slodkie-sniadanie/</guid>
<pubDate>Sun, 26 Jul 2009 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Takimi ciepłymi, słodkimi tostami miło rozpocząć dzień, a potem wyruszyć barką w rejs po Wiśle  i przez lornetki obserwować ptaki: mewy śmieszki, rybitwy, czaple białe i czaple siwe, kormorany. Potem można spacerować po piaskach, by znaleźc ślady dzika i sarny, małe ropuszki, ptasie gniazda i wracać chowając się koło kapitana, bo leje deszcz i pozwolić by wiatr zerwał z głowy czapkę, która płynie teraz do Gdańska. ;-))) Na koniec można spotkać się z dziadkami w meksykańskiej restauracji i pić mojito, jeść nachos i uciekać przed groźnym Zorro, który strzela z kapiszonów.Tosty z owocamijagody i banan albo inne ulubione owocekilka łyżek cukru pudrukromki białego pieczywa tostowegomasłośmietana2 jajaOwoce mieszam z rozgniecionym bananem, który je połączy. Dosładzam miodem albo cukrem. Jajka ubijam z kilkoma łyżeczkami cukru pudru. Tosty smaruję cienko z obu stron masłem i maczam je w ubitych jajkach. Trzymam, aż masa jajeczna ścieknie. Pomiędzy kromki wkładam owoce. Na patelni rozpuszczam odrobinę masła i średnio rozgrzewam, kładę na nie kanapki i ostrożnie przyrumieniam z obu stron. Przekładam je na talerze, posypuję wierzch cukrem pudrem, kładę kleks śmietany i nakładam resztę owoców.  *Źródło - Jamie Oliver]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[2201. Paella z drobiu na sposób z Gwinei Równikowej  ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/2201-paella-z-drobiu-na-sposob-z-gwinei-rownikowej/</link>
<description><![CDATA[]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/2201-paella-z-drobiu-na-sposob-z-gwinei-rownikowej/</guid>
<pubDate>Fri, 27 Apr 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[
Gwinea Równikowa: Paella z drobiu na sposób z Gwinei Równikowej ŹRÓDŁO: Celtnet.org.Uk
SKŁADNIKI: 50 dag mięsa drobiowego pokrojonego w 3 cm paski, 1 łyżka oleju, 1 średnia posiekana cebula, 2 posiekane ząbki czosnku, 500 ml bulionu z kurczaka, 200 g ryżu długoziarnistego, 1 łyżeczka suszonego oregano, 1 łyżeczka papryki, pół łyżeczki pieprzu cayenne, 1/4 łyżeczki soli, 1/4 łyżeczki mielonego pieprzu, 1/8 łyżeczki kurkumy, 400 g posiekanych pomidorów z puszki, 1 czerwona papryka pokrojona w paski, pół puszki (250g) czarnej fasoli - dodaliśmy czerwoną fasolę.
SPOSÓB WYKONANIA: Na oleju podsmażyć mięso. Zdjąć z patelni, a na reszcie tłuszczu podsmażyć cebulę i czosnek. Kiedy cebula będzie miękka dodać ryż i smażyć przez kilka minut. Dodać bulion, oregano, paprykę, sól, pieprz i kurkumę. Zagotować. Zmniejszyć ogień, przykryć i dusić 15 minut. Dodać pomidory, paprykę oraz fasolę. Wymieszać, przykryć i dusić jeszcze 5 minut. Dodać mięso i dusić jeszcze kilka minut. Podawać. 
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mississippi Mud Cake]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/mississippi-mud-cake/</link>
<description><![CDATA[Mąkę zmieszać z sola i proszkiem do pieczenia. W kąpieli wodnej" (garnek lub miskę żaroodporna postawić nad garnkiem z gotującą się wodą) rozpuścić czekoladę z masłem, dolać kawę i burbona - delikatnie mieszając całość. Do ciepłej masy dodać cukier i mieszać aż się rozpuści.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/mississippi-mud-cake/</guid>
<pubDate>Tue, 31 Oct 2006 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Ciasto na Halloween&nbsp;1/2 kg mąki&nbsp;1/2 łyżeczki soli&nbsp;1 łyżeczki proszku do pieczenia&nbsp;1 1/2 filiżanki mocnej kawy - lepiej parzonej ziarnistej niż rozpuszczalnej&nbsp;1/4 szklanki burbona albo whisky&nbsp;150 g gorzkiej czekolady&nbsp;250 g masła&nbsp;1/2 kg cukru trzcinowego&nbsp;2 jajka&nbsp;cukier waniliowy duży&nbsp;Mąkę zmieszać z sola i proszkiem do pieczenia. W kąpieli wodnej" (garnek lub miskę żaroodporna postawić nad garnkiem z gotującą się wodą) rozpuścić czekoladę z masłem, dolać kawę i burbona - delikatnie mieszając całość. Do ciepłej masy dodać cukier i mieszać aż się rozpuści.&nbsp;Zestawić miskę i do masy dodawać stopniowo mąkę cały czas mieszając. Na koniec dodać jajka. Całość dobrze wymieszać na jednolita masę.&nbsp;Ciasto wlać do formy keksowej wysmarowanej masłem i wysypanej sproszkowanym kakao. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni i piec 1 godzinę i 20 minut albo aż patyczek włożony w ciasto po wyjęciu będzie suchy.&nbsp;W oryginalnym przepisie zaleca się by piec ciasto w temperaturze 140 stopni. To zdecydowanie za mało. Po 1h i 20 minutach ciasto było niedopieczone. &nbsp;Po upieczeniu ciasto zostawić do przestygnięcia w formie a po wyjęciu posypać na górze kakao. Można podawać z bitą śmietaną.&nbsp;przepis oryginalny z południa Stanów Zjednoczonych - wyszperany w internecie: http://southernfood.about.com/od/chocolatecakes/r/bl10731b.htmPS Ciasto jest pyszne i "mokre" - bardzo delikatne ale przez to łatwo się rozpada, więc trzeba je dopiec, dobrze ostudzić i dopiero wyciągać z formy.PS2 Ciasto smakuje lepiej niż wygląda. Serio :-)]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kochana cukinia]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/kochana-cukinia/</link>
<description><![CDATA[Courgette lub zicchini - w tym drugim zawsze zapominam, których literek jest ile. Jej smak odkryłam dzięki mojemu N., który pewnego dnia namówił mnie na smażoną cukinię. ten pierwszy raz wcale nie było tak pyszny, ale smakował.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/kochana-cukinia/</guid>
<pubDate>Fri, 15 Jun 2007 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Kocie ogłoszenie do Wszystkich z okolic Rzeszowa i Lublina

Courgette lub zicchini - w tym drugim zawsze zapominam, których literek jest ile. Jej smak odkryłam dzięki mojemu N., który pewnego dnia namówił mnie na smażoną cukinię. ten pierwszy raz wcale nie było tak pyszny, ale smakował. Nie pamiętam już, jak to było z dodaniem do cukini przyprawy Prymat do ziemniaczków. Ważne jednak, że poznałam ten smak! 

Dziś plastry cukinii, lekko posmarowane oliwą z oliwek i posypane ową przyprawą, a następnie podsmażone urozmaiciły obiad ze zwykłą rybką - jak to w każdy piątek ;-)]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Zupa drwali" dla wszystkich]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/zupa-drwali-dla-wszystkich/</link>
<description><![CDATA[Tradycja stalo sie to, ze po powrocie z urlopu, po czasie rozkoszowania sie specjalami wakacyjnej cuisine, z przyjemnoscia zabieram sie za potrawy proste i zawierajace element "powrotu do korzeni".<br />I zdaje sie to byc w smak pozostalym domownikom, zwlaszcz gdy za oknem slotno i jakze odmiennie od urlopowej aury.<br />"<strong>Na co macie ochote?" </strong>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/zupa-drwali-dla-wszystkich/</guid>
<pubDate>Mon, 24 Sep 2007 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Tradycja stalo sie to, ze po powrocie z urlopu, po czasie rozkoszowania sie specjalami wakacyjnej cuisine, z przyjemnoscia zabieram sie za potrawy proste i zawierajace element "powrotu do korzeni".I zdaje sie to byc w smak pozostalym domownikom, zwlaszcz gdy za oknem slotno i jakze odmiennie od urlopowej aury."Na co macie ochote?" zagadnelam...hmmmm...oczekujac jednomyslnosci...(wszak jeszcze jedna noga bylam na plazy i wzdrygnelam sie w duszy na mysl o wyzwaniach kulinarnych)..."Jarzynowa!" krzyknela corka"Krupnik!" zawolal maz"Fasolowa!" dodal syn"Hot dogi?!"Autorem ostatniej i niezaprzeczalnie oryginalnej propozycji bylo moje piecioletnie dziecie, zajmujace sie wlasnie "wbijaniem" ukochanej przytulanki, o niezwyklym imieniu Peepa, w stroj, o polowe mniejszej, szmacianej laleczki. Zmrazajace krew w zylach spojrzenie starszej siostry -wegetarianki sprawilo, ze M. juz nic nie mowiac, wzruszyla ramionami i zgarnawszy swoje zabawki ze stolu, pomaszerowala na gore.I wtedy wlasnie przypomniala mi sie "Zupa Drwali". Po raz pierwszy zupe te jadlam, rzec mozna - wieki temu, w czasie letniego wypadu w okolice Krasnegostawu. Pozniej jednak na przepis na nia natknelam sie w " Kuchni Polskiej" M. Kasprzyckiej. I choc ksiazka owa roczarowuje mnie niezmiennie nudnymi fotografiami i swoistym miszmaszem w rozdzialach z recepturami, to wracam do niej okazjonalnie po przepisy wlasnie takie jak ten: "Zupa drwali" (przepis modyfikowany)1 szklanka fasoli, namoczonej przez noc i ugotowanej lub z puszki (dzis: fasolka z puszki)1 szklanka peczaku2 marchewki, 1 pietruszka1/2 selera, maly kawalek kapusty1 mala cebula2 liscie laurowe, kilka ziaren ziela angielskiego opcjonalnie: 500g miesa wieprzowego i 100g kielbasysolpieprz1 lyzka utluczonych ziaren jalowca2 zmiazdzone zabki czosnkumajeranekok 4 litrow wodyWode zagotowalam w duzym garnku, dodalam ziola i przyprawy (tera znalezy dodac rowniez mieso i pamietac o zebraniu "szumow"). Do wrzatku wsypalam umyta kasze, zmniejszylam ogien i gotowalam 45 min. Dodalam pokrojone w kostke warzywa, a gdy zmiekly dodalam fasolke z puszki. Doprawilam zupe majerankiem, czosnkiem, sola i pieprzem."Zupa drwali" stac sie moze absolutnym przebojem jesiennych i zimowych dni, aromatyczna od ziol, bardzo syta i w dodatku spelnila wszelkie zachcianki domownikow......no moze za wyjatkiem jednego domownika, dla ktorego, na pociesznie, zagniotlam szybko ulubione "Kopytka", ktore po wystygnieciu zostaly podsmazone "na zloto" na masle, dzieki czemu wytworzyla sie na nich chrupiaca skorka:1/2 kg ugotowanych, wystudzonych i przecisnietych przez praske ziemniakow maczystych3/4 -1 szklanka zwyklej maki pszennej 1 duze jajkosolZe skladnikow zagniotlam krotko... spoiste, ale nie twarde, ciasto. Podzielilam na 4 i po kolei, z kazdej czesci uformowalam waleczki, ktore pozniej ostrym nozem cielam po przekatnej (albo na "szage"... stad regionalana nazwa "szagowki"). Gotowe wrzucalam do wrzatku . Gotowalam ok. 3 min. Mozna podawac od razu, z okrasa, sosami, miesem, zasmazana kapusta, lub tak - jak podalam wyzej. ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[francuskie slimaczki z serem i rodzynkami ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/francuskie-slimaczki-z-serem-i-rodzynkami/</link>
<description><![CDATA[<br />nie ma jak lodowaty kompot z rabarbaru ;-) i cos na przekaske. dawno juz nie pieklam ciasta, bo stanie przy goracym piekarniku mnie nie bawi. ale potrzeba cos szybkiego na wypad za miasto. co przegoni nasz glod...]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/francuskie-slimaczki-z-serem-i-rodzynkami/</guid>
<pubDate>Sun, 23 May 2010 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[
na Zielona Wyspe przybyly upaly. mamy lato!nie ma jak lodowaty kompot z rabarbaru ;-) i cos na przekaske. dawno juz nie pieklam ciasta, bo stanie przy goracym piekarniku mnie nie bawi. ale potrzeba cos szybkiego na wypad za miasto. co przegoni nasz glod...mozna by upiec drozdzowe buleczki z serem. czekac az wyrosnie ciasto, a potem nakladac serowy farsz, turlac drozdzowe slimaczki. a mozna tez wyjac z lodowki niezastapione ciasto francuskie i zrobic slimaczki z serem z ciasta francuskiego! prawda, ze proste? wlasnie takie jak lubie najbardziej! choc do drozdzowych buleczek im daleko, na piknik sa idelane! :-)*przepis wlasnyfrancuskie slimaczki z serem i rodzynkami(okolo 12 sztuk)500g blok ciasta francuskiegogarsc rodzynek+1/2 szklanki wrzacej wody250g serka trzykrotnie zmielonego (uzywam quark)cukier puder do smaku1 jajkociasto francuskie rozwalkowac na prostokat o wymiarach 35cmx45cm. serek wymieszac z cukrem pudrem do smaku. rodzynki zalac wrzaca woda, odstawic na piec minut, jak napecznieja. odcedzone dodac do serka. wymieszac ponownie.rozwalkowany plat ciasta francuskiego smarowac serkiem. z jednej strony (od ktorej bedziemy zaczynac rolowanie) smarowac mniejsza iloscia, zeby ciasto w srodku sie dopieklo.zwinac w rulon. pokroic na plastry okolo 2 cm.rozlozyc je na blaszce posypanej maka. rozplaszczyc reka. posmarowac rozbeltanym jajkiem.piec w 200 stopniach przez 25 minut. przelozyc na druga strone. posmarowac jajkiem i piec jeszcze jakies 5 minut.slimaczki dodaje do akcji &quot;czas na piknik&quot; wedlug Usagi:
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Krem   ziemniaczno-ogórkowy ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/krem-ziemniacznoogorkowy/</link>
<description><![CDATA[]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/krem-ziemniacznoogorkowy/</guid>
<pubDate>Mon, 21 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[
 
50 dag ziemniaków
60 dag świeżego ogórka
1 cebula
750 ml wywaru warzywnego
5 dag  plastrów wędzonego łososia
szczypiorek
100 ml śmietanki 30%
gałka  muszkatołowa
pieprz, sól
olej
 
Ziemniaki obrać opłukać, pokroić  w grubą kostkę.
Połowę ogórka obrać,  przepołowić wzdłuż. Jeśli ogórek ma duże pestki, usunąć je, a następnie pokroić na kawałki.
Cebulę pokroić w drobną kostkę.
W garnuszku rozgrzać olej, zeszklić na nim cebulę, dodać ziemniaki i ogórek, dolać bulion i gotować razem ok 20 min.
Łososia pokroić w kostkę.
Drugą połowę ogórka razem ze skórką pokroić  w makaronik.
Szczypiorek  pokroić w krążki.
Zupę dokładnie zmiksować, dodać  pokrojonego ogórka. Gotować 3-4 min.  dodać śmietankę. Doprawić do smaku solą , pieprzem i gałką muszkatołową.
Podawać  z pokrojonym łososiem i posypaną  szczypiorkiem.
 
 
 ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kotlety mielone z  pieczarkami ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/kotlety-mielone-z-pieczarkami/</link>
<description><![CDATA[Mięso mielone jadamy z mężem rzadko. Najczęściej jako dodatek do spaghetti czy farszu do papryk lub gołąbków. Nie wiem w sumie, czemu tak jest. Gdy byłam dzieckiem, kotlety mielone jadałam bardzo często. Z ziemniakami, mizerią, duszoną marchewką z groszkiem lub buraczkami, pojawiały się na naszym rodzinnym stole niemal raz w tygodniu.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/kotlety-mielone-z-pieczarkami/</guid>
<pubDate>Fri, 29 Oct 2010 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Mięso mielone jadamy z mężem rzadko. Najczęściej jako dodatek do spaghetti czy farszu do papryk lub gołąbków. Nie wiem w sumie, czemu tak jest. Gdy byłam dzieckiem, kotlety mielone jadałam bardzo często. Z ziemniakami, mizerią, duszoną marchewką z groszkiem lub buraczkami, pojawiały się na naszym rodzinnym stole niemal raz w tygodniu. Trochę mi się wtedy znudziły, to fakt. Ale dziś, kiedy najczęściej jadamy drób, wracam do tych kotletów z sentymentem. Są proste w wykonaniu i smakują równie dobrze gorące prosto z patelni, jak i na zimno, w bułeczce z dodatkiem sałaty, majonezu i ketchupu. Do podstawowej wersji często coś dodaję. Dzisiejsze wersja zawiera posiekaną natkę pietruszk i podmażone pieczarki. Pychotka :)Kotlety te przygotowałam w ramach akcji Gotujemy po polsku!, której patronem jest serwis zPierwszegoTłoczenia.pl. Składniki:- 0,5 kg mięsa mielonego - sucha bułka- woda lub mleko do namoczenia bułki- 1-2 ząbki czosnku- duże jajko- bułka tarta- sól, pieprz- posiekana natka pietruszki- kilka pieczarek- olej do smażeniaWykonanie:Suchą bułkę namoczyć w wodzie lub mleku. Dobrze ją odcisnąć i dodać do mięsa. Dorzucić przeciśnięty czosnek, jajko, posiekaną natkę pietruszku i pokrojone w kostkę, podsmażone pieczarki. Całość dokładnie wyrobić i doprawić do smaku solą i pieprzem. Jeśli masa będzie mało zwarta, można dosypać jeszcze trochę bułki tartej. Formować kotlety, obtaczać je w bułce tartej i smażyc na rozgrzanym tłuszczu z obu stron na złotobrązowo. Smacznego :) ]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Roladki waflowe  z  galaretką ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/roladki-waflowe-z-galaretka/</link>
<description><![CDATA[Przepis na te roladki wyszperałam na blogu <a href="http://domowe-wypieki.blogspot.com/2011/01/roladki-waflowe-z-galaretka.html">Domowe wypieki</a> i bardzo spodobały mi się z kilku powodów ale głównie dlatego, że zawsze zostaje mi jeden, dwa wafle i nie mam co z nimi zrobić. A tu można wykorzystać i jeszcze w dodatku zrobić coś ładnego i smacznego.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/roladki-waflowe-z-galaretka/</guid>
<pubDate>Sun, 30 Jan 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Przepis na te roladki wyszperałam na blogu Domowe wypieki i bardzo spodobały mi się z kilku powodów ale głównie dlatego, że zawsze zostaje mi jeden, dwa wafle i nie mam co z nimi zrobić. A tu można wykorzystać i jeszcze w dodatku zrobić coś ładnego i smacznego. Ostatnio miałam niemiłą przygodę z nakładaniem  wilgotnej masy na wafle więc trochę się tutaj też tego obawiałam, jednak okazało się, że niepotrzebnie. Wafle miękną na tyle, żeby można je było zwinąć ale nie rozmakają. Roladki najbardziej są atrakcyjne dla dzieci, galaretka znika pierwsza:)

Składniki:

1 galaretka wiśniowa lub truskawkowa 
2 szklanki mleka 
1/2 szklanki cukru pudru (można dodać mniej) 
1 paczka herbatników holenderskich  
4 wafle (kwadratowe) 

Masa:

100 g kokosu + 10 łyżek gorącego mleka 
0,5 - 3/4 szklanki cukru pudru 
250 g masła 

Galaretkę rozpuścić w 1 szklance gorącej wody. Gdy troszkę ostygnie wylać na talerz  (galaretkę będziemy kroić w  grubsze paski) wyłożony folią spożywczą. Odstawić do stężenia. 100 g kokosu zalać 10 łyżkami gorącego mleka i odstawić do ostygnięcia. 2 szklanki mleka zagotować z 1/2 szklanki cukru pudru. Do gotującego się mleka wsypać pokruszone herbatniki holenderskie. Zdjąć z ognia i dokładnie wymieszać. Ciepłą masą smarować 4 andruty kwadratowe, a gdy przestygnie posmarować je masą kokosową: masło utrzeć dokładnie z cukrem pudrem. Stopniowo dodawać kokos i ucierać, na puszystą  masę. Do talerza z galaretką przykładamy deseczkę, na której będziemy ją kroić. Odwracamy talerz dnem do góry, zdejmujemy talerz oraz folię. Galaretkę kroimy w grubsze paski. Układamy ją na początku każdego wafla i zwijamy w rulonik. Odstawiamy w chłodne miejsce - najlepiej do lodówki na ok. 2 h. Kroimy na małe kawałki - grubości 1,5 -2 cm. 
Smacznego!]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Moja pierwsza tarta z rukolą, pomidorem i serem pleśniowym]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/moja-pierwsza-tarta-z-rukola-pomidorem-i-serem-plesniowym/</link>
<description><![CDATA[<p>Od dawna chciałam ją zrobić. Wyszło smacznie, mimo braku formy do ciasta :)</p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/moja-pierwsza-tarta-z-rukola-pomidorem-i-serem-plesniowym/</guid>
<pubDate>Mon, 11 Jul 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Od dawna chciałam ją zrobić. Wyszło smacznie, mimo braku formy do ciasta :)

Składniki:- garść rukoli- pomidor- ser z niebieską pleśnią- 150ml śmietanki 30%- jajko
Ciasto:- 200g margaryny - nie miałam masła- jajko- 2 szklanki mąki- szczypta soli

Blender zagniótł mi ciasto, po czym włożyłam je na 30 min do lodówki. Następnie rozwałkowałam go na papierze do pieczenia i uformowałam z niego kwadrat. Nakłułam ciasto, położyłam składniki i zalałam śmietanką z jajkiem. Włożyłam do piekarnika 180 stopni i piekłam przez 35 minut.

Smacznego!!! :)]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bagietki mleczne czyli Weekendowa Piekarnia]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/bagietki-mleczne-czyli-weekendowa-piekarnia-1/</link>
<description><![CDATA[Bagietki mleczne były propozycją <a href="http://zapbook.canalblog.com/archives/2009/11/24/15869934.html">Zapbook</a> do Weekendowej Piekarni nr 53. Bardzo mi się spodobał ten przepis, ale nie miałam czasu by zmieścić się w terminie z jego wykonaniem. Upiekłam je więc trochę później. Bardzo nam smakowały, ten mleczno - waniliowy zapach i smak, po prostu super, delikatne, puszyste, mięciutkie.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/bagietki-mleczne-czyli-weekendowa-piekarnia-1/</guid>
<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[  Bagietki mleczne były propozycją Zapbook do Weekendowej Piekarni nr 53. Bardzo mi się spodobał ten przepis, ale nie miałam czasu by zmieścić się w terminie z jego wykonaniem. Upiekłam je więc trochę później. Bardzo nam smakowały, ten mleczno - waniliowy zapach i smak, po prostu super, delikatne, puszyste, mięciutkie. Uwielbiamy takie pieczywo. Jedliśmy je bez żadnych dodatków, ten smak po prostu musiał być wyczuwalny, najlepiej od razu po upieczeniu, kiedy bagietki były jeszcze ciepłe. Wykonałam je właściwie dokładnie wg przepisu zmieniając jedynie dodatek, bo zamiast czekolady dodałam rodzynki. Polecam, bagietki są pyszne, choć u mnie nieco koślawe ;)
 
Składniki:
*300g mleka
*15g drożdży świeżych
*60g masła roztopionego
*130g cukru
*500g mąki
*wielka garść kawałków czekolady lub łezek czekoladowych (które były uprzednio w zamrażalce), ja dałam rodzynki
*ekstrakt waniliowy albo śmietankowy
*żółtko do posmarowania + trochę mleka
 
 
Wykonanie:
Wyrobić ciasto aż będzie gładkie i elastyczne. Można w maszynie. Zostawić je do wyrośnięcia przez mniej więcej godzinę. Ciasto musi powiększyć objętość. Odgazować po tym czasie, podzielić na 2 części, do jednej dodać np kawałki czekolady (u mnie rodzynki), a drugą część zostawić bez niczego. Każdą z części podzielić jeszcze na 2 części i uformować bagietki. Wyjdą więc 4 bagietki.
Odstawić do wyrośnięcia na około 30 minut.
Posmarować żółtkiem wymieszanym z mlekiem, naciąć i piec w 180 stopniach C przez około 25 minut.
Smacznego :)

]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[1282. Poutine ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/1282-poutine/</link>
<description><![CDATA[proponujemy Wam danie, które wywodzi się z francuskojęzycznej prowincji Quebec, a które z biegiem lat stało się popularne w całej Kanadzie.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/1282-poutine/</guid>
<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[


 
Dziś oficjalne otwarcie XXI Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver. Dla nas będzie to również dobra okazja, aby śledząc zmagania sportowców, przygotować kilka dań z kuchni kanadyjskiej. Na początek proponujemy Wam danie, które wywodzi się z francuskojęzycznej prowincji Quebec, a które z biegiem lat stało się popularne w całej Kanadzie. Łatwo je przygotować, bo składa się tylko z trzech składników, które na jednym talerzu smakują całkiem sympatycznie. Według nas jest to fajna alternatywa dla tych, którym znudziły się frytki z keczupem lub majonezem. Sos przygotowaliśmy sami na bazie usmażonego na maśle kawałka antrykotu, który podlaliśmy szklanką wody oraz wina i dusiliśmy do zredukowania i zgęstnienia płynów. Ser przez nas użyty to mozzarella. Przepis pochodzi z serwisu recipes4us.co.uk.

Kanada: Poutine SKŁADNIKI: 4 duże ziemniaki, olej do głębokiego smażenia, 270 ml gęstego, wołowego sosu, 275 g cheese curd - pokruszony twaróg lub starta mozzarella. SPOSÓB WYKONANIA: Z ziemniaków usmażyć frytki. Osączyć z tłuszczu. Polać ciepłym sosem i posypać serem. 
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Indyjskie curry z kurczaka &#8211; przepis + film ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/indyjskie-curry-z-kurczaka-8211-przepis-film/</link>
<description><![CDATA[<p>Dzisiaj zapraszam do kuchni indyjskiej.</p>
<p>Bardzo proste curry z kurczaka, kt&oacute;re przygotowuje się przez 25 minut.</p>
<p>W oryginale jest bardzo ostre, ale stopień ostrości to oczywiście indywidualne preferencje.</p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/indyjskie-curry-z-kurczaka-8211-przepis-film/</guid>
<pubDate>Wed, 06 Jul 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[





Dzisiaj zapraszam do kuchni indyjskiej.
Bardzo proste curry z kurczaka, które
przygotowuje się przez 25 minut.
W oryginale jest bardzo ostre, ale
stopień ostrości to oczywiście indywidualne preferencje.
Danie inspirowane przepisem z książki
Gordona Ramsaya &#8222;Kuchnie świata&#8221;.


Składniki dla 2 osób:
2 piersi z kurczaka ok 300g
olej roślinny
2 nieduże cebule
1-2 cm świeżego korzenia imbiru
ząbek czosnku
1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
(kuminu)
1 łyżeczka mielonej kolendry
pół łyżeczki ostrego chilli w
proszku
3-4 liście curry
pół łyżeczki garam masala
sól morska
czarny pieprz
150 ml wody
200g pomidorów z puszki (ja użyłam
pomidorów z marchewką mojego wyrobu, stąd w daniu pojawia się
marchewka :)
świeża kolendra


Wykonanie:
Cebule posiekaj i zeszklij na oleju na
dużej patelni lub w woku. 

Kurczaka pokrój w kostkę, dopraw solą
i pieprzem i zezłoć na drugiej patelni.
Kiedy cebula lekko zmięknie i się
zrumieni dodaj obrany, starty imbir, starty czosnek, liście curry i
resztę przypraw. Smaż jeszcze przez 3-4 minuty.
Do cebuli dodaj kurczaka, pomidory i
wlej wodę. Zamieszaj.
Duś pod przykryciem jeszcze 15 minut.
Przed podaniem posyp listkami kolendry.
Podawaj z ryżem albo z ciepłym
indyjskim chlebem.        


]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kanapka z  chipsami ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/kanapka-z-chipsami/</link>
<description><![CDATA[<p>Dziś mam dla Was propozycję kt&oacute;ra nie będzie ani zdrowa, ani pożywna, ani wykwintna... Typowa dla Wysp Brytyjskich i Irlandii przekąska/śniadanie/obiad/kolacja..</p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/kanapka-z-chipsami/</guid>
<pubDate>Sun, 06 May 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Kochani!
Dziś mam dla Was propozycję która nie będzie ani zdrowa, ani pożywna, ani wykwintna... Typowa dla Wysp Brytyjskich i Irlandii przekąska/śniadanie/obiad/kolacja.. Bo tak naprawdę kanapka z dodatkiem chipsów jest tu niezwykle popularna, lubiana i jadana o każdej porze dnia... Jej głównymi składnikami są 2 kromki pieczywa tostowego lub świeża bagietka, odrobina pysznego masła i chipsy w ulubionym smaku zjadacza - często w wersji (uwaga!) słono-octowej. Jest co prawda chętnie uzupełniana bardziej treściwymi dodatkami, niekiedy tworzącymi całkiem przedziwną kompozycję smakową...Chipsową kanapkę dołączam do akcji Świat Między Kromkami prowadzonej na blogu sandwicherie.pl (którego super smaczną szatę graficzną polecam wszystkim miłośnikom kanapek, i nie tylko :))
Składniki:

1/3 świeżej bagietki
masło
mała paczka ulubionych chipsów

Bagietkę przekrawamy wzdłuż tak aby aby nie rozpadła się ona na dwie części, delikatnie spłaszczamy i rozchylamy. Smarujemy masłem i wypełniamy środek pokruszonymi chipsami. Podajemy.

Smacznego!B
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Weekendowa Piekarnia #54 - Razowy chleb ze starterem Tang Zhong]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/weekendowa-piekarnia-54-razowy-chleb-ze-starterem-tang-zhong/</link>
<description><![CDATA[Przymierzałam się do tego chlebka od momentu, kiedy zobaczyłam go u Aklat.<br /> Weekendowa Piekarnia przyspieszyła wypiek.<br /> Chlebek pyszny, delikatny, bardzo puszysty.<br /> Piekłam na świeżych drożdżach.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/weekendowa-piekarnia-54-razowy-chleb-ze-starterem-tang-zhong/</guid>
<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 00:00:00 +0100</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[


Przepis od Aklat.
Przymierzałam się do tego chlebka od momentu, kiedy zobaczyłam go u Aklat.
Weekendowa Piekarnia przyspieszyła wypiek.
Chlebek pyszny, delikatny, bardzo puszysty.
Piekłam na świeżych drożdżach. 



ThangZhong (Water Roux) starter:

50 g mąki,

250 g wody

Mąkę i wodę wymieszać dokładnie w garnuszku i postawić na niewielkim ogniu. Podgrzewać cały czas mieszając, aż osiągnie temperaturę 65 stopni. Ponieważ nie mam specjalnego termometra kuchennego posiłkowałam się wskazówkami na tej stronie i podgrzewałam masę tak długo, aż stała się szklista i widać było wyraźne smugi po mieszadle.

Starter przełożyć do miseczki i przykryć szczelnie folią spożywczą, tak żeby dotykała masy. Można go przechowywać w lodówce przez 3 dni. Przed kolejnym użyciem należy poczekać aż starter nabierze temperatury pokojowej.

Razowy chleb ze starterem Tang Zhong


Składniki (na dwa 20 cm bochenki):
(A)
280 g mąki chlebowej,
200 g mąki razowej,
10 g drożdży instant,
50 g cukru,
7 g soli
(B)
60 g jajek (mniej więcej 1 duże jajko),
140 ml mleka w temperaturze pokojowej,
120 g tang zhong w temperaturze pokojowej

50 g miękkiego masła

W jednej misce wymieszać wszystkie składniki A, w drugiej składniki B. Przelać mokre składniki do suchych i dokładnie wymieszać. Przełożyć ciasto na blat i wyrabiać, aż będzie gładkie i elastyczne. Dodać masło i dalej wyrabiać. Ciasto będzie gotowe, gdy będzie można je rozciągnąć w dłoniach, aż utworzy się cienka membrana*
Uformować kulę, przełożyć ja do miski i odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość (u mnie ciasto wyrastało w lodówce).
Ciasto podzielić na dwie części, każdą z nich podzielić na kolejne 4 części. Każdy kawałek rozwałkować, brzegi złożyć do środka, tak żeby powstał wałek o szerokości foremki, który następnie należy zwinąć**. Zrolowane ciasto układać w foremkach (po cztery w każdej), następnie przykryć i odstawić do wyrośnięcia, aż wypełni foremkę w 80%.
Piec w 180 stopniach ok. 30 minut. Uwaga! Bochenki szybko się rumienią.


*Widać to wyraźnie na 5 zdjęciu od góry w tym linku.
**Jeśli to co napisałam jest niezrozumiałe to tutaj znajduje się dokładna fotorelacja z przygotowania podobnego chleba.



 
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mini banoffee  pie ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/mini-banoffee-pie/</link>
<description><![CDATA[Zanim je zrobiłam, zastanawiałam się dlaczego wszyscy zawsze piszą, że to jest mega słodkie, a nikt nie próbuje zrobić mniej słodkiej wersji. Już rozumiem. Mimo totalnego zasłodzenia po jednej babeczce, za nic bym jej nie zmieniła :) Jest po prostu idealna w swoim przesłodzeniu.]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/mini-banoffee-pie/</guid>
<pubDate>Tue, 26 Oct 2010 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[Gdy zaczynałam dietę, zrobiłam sobie test Dukana. Wynikało z niego, że w okolicach 20 października powinnam skończyć II fazę i przejść na utrwalanie. Jak większości osób - nie wyszło ;) Ale zdążyłam już obiecać pewnej osobie, że na swoje imieniny (kilka dni później) zrobię banoffee pie. Mimo trwania II fazy diety i tak je zrobiłam :) Ale w wersji mini babeczek, a nie jednego dużego ciasta do krojenia, bo wszyscy wszędzie straszą, że się rozpływa. Babeczki trzymały się dzielnie :) Dopóki ich nie zjedzono, a nastąpiło to wyjątkowo szybko ;) Zanim je zrobiłam, zastanawiałam się dlaczego wszyscy zawsze piszą, że to jest mega słodkie, a nikt nie próbuje zrobić mniej słodkiej wersji. Już rozumiem. Mimo totalnego zasłodzenia po jednej babeczce, za nic bym jej nie zmieniła :) Jest po prostu idealna w swoim przesłodzeniu.MINI BANOFFEE PIEskładniki na 15 mini babeczek:- 12 ciastek digestive- 100g rozpuszczonego masła- 25g mielonych migdałów- 15 plasterków banana- 200g masy kajmakowej*- 3 łyżki śmietany kremówki- 2 łyżki cukru pudru- łyżeczka śmietan-fixu lub żelatyny- starta gorzka czekoladaCiastka drobno zmielić lub pokruszyć, wymieszać z mielonymi migdałami i masłem. Masę włożyć do wgłębień foremki na mini muffinki (najlepiej silikonową) i ugnieść palcami tworząc krążki. Podpiec 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 180°C. Ostudzić. Odwrócić foremkę do góry dnem, postukać delikatnie, żeby wszystkie ciasteczkowe spody wypadły. Na każdym położyć po plasterku banana, przykryć go łyżeczką gotowego kajmaku. Śmietanę ubić z cukrem pudrem i rozpuszczoną żelatyną lub śmietan-fixem. Każdą babeczkę przykryć chmurką ubitej śmietany i posypać startą czekoladą. Schłodzić w lodówce.* KAJMAK można zrobić samemu gotując 2h mleko skondensowane słodzone (następnie należy odstawić do całkowitego wystudzenia, żeby gorąca masa nie wybuchła podczas otwierania), ale można też już kupić gotową masę kilku firm, są nawet inne smaki niż krówkowe.
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[1893. Chutney wiśniowy I ]]></title>
<link>http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/1893-chutney-wisniowy-i/</link>
<description><![CDATA[<p>Korzystając z sezonu na wiśnie postanowiliśmy przygotować dwa chutney'e. Pierwszy z nich ze względu na bardziej płynną konsystencję posłużył nam jako dodatek do smażonych polędwiczek wieprzowych.</p>]]></description>
<guid isPermaLink="true">http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/1893-chutney-wisniowy-i/</guid>
<pubDate>Sun, 24 Jul 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
<content:encoded><![CDATA[


 
Korzystając z sezonu na wiśnie postanowiliśmy przygotować dwa chutney'e. Pierwszy z nich ze względu na bardziej płynną konsystencję posłużył nam jako dodatek do smażonych polędwiczek wieprzowych. Przepis pochodzi ze strony AsiaRecipes.Com i jest naszą propozycją w akcji "W wiśniowym sadzie", którą zorganizowała Mirabelka.

Bangladesz: Chutney wiśniowy I SKŁADNIKI: 25 - 30 wiśni bez pestek, 1 łyżka oleju, 1 łyżeczka nasion gorczycy, 1 suszona papryczka chili przekrojona na pół, 2 - 4 łyżki cukru, szczypta soli. SPOSÓB WYKONANIA: Rozgrzać olej. Dodać gorczycę i chili. Chwilę przesmażyć. Dodać wiśnie. Smażyć 2 minuty. Podlać szklanką wody, dodać sól i cukier. Gotować do miękkości wiśni. Podawać w temperaturze pokojowej. 
]]></content:encoded>
</item>
</channel>
</rss>
